Reklama

Aleksander Łukaszenko chce sądzić umarłych

Na ławie oskarżonych znajdą się nieżyjące osoby z czasów II wojny światowej i nie tylko. Dyktator realizuje własną wizję „sprawiedliwości historycznej”.
Żołnierze IV Brygady Wileńskiej Armii Krajowej w okolicach jeziora Narocz w 1944 roku

Żołnierze IV Brygady Wileńskiej Armii Krajowej w okolicach jeziora Narocz w 1944 roku

Foto: Materiały Prasowe

Aleksander Łukaszenko podpisał znowelizowany kodeks karny, który pozwala białoruskim sądom wydawać wyrok wobec nieżyjącej osoby. Propagandowe media raportują, że każdy „oskarżony” będzie miał „zapewnionego adwokata”. Krewni zmarłej osoby, która zostanie postawiona przed sądem dyktatora, będą mogli bronić się w jej imieniu, ale nie muszą. Wyrok tak czy inaczej zapadnie, a sędzia będzie stwierdzał winę „oskarżonego”, ale nie wymierzy kary.

Kogo reżim Łukaszenki chce wywołać z tamtego świata, by posadzić na swojej „ławie oskarżonych”? Chodzi o tych, którzy za życia dopuścili się terroryzmu, ludobójstwa, przestępstw przeciwko ludzkości, produkowali i rozpowszechniali zakazane środki prowadzenia wojen, spowodowali katastrofę ekologiczną, używali broni masowego rażenia, łamali zasady prowadzenia wojny, łamali międzynarodowe prawo humanitarne, wydawali zbrodnicze rozkazy podczas konfliktu zbrojnego. Nie, nie chodzi o agresję Kremla i działalność rosyjskiej armii nad Dnieprem.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama