28 maja popierany przez sześć partii opozycyjnych Kilicdaroglu, wspierany przez sześć partii opozycyjnych, zmierzy się z rządzącym Turcją od 2003 roku (początkowo jako premier) Recepem Tayyipem Erdoganem.
W I turze Erdogan zdobył 49,5 proc. głosów, a Kilicdaroglu - 44,89 proc.
Czytaj więcej
Główna partia tureckiej opozycji, CHP (Republikańska Partia Ludowa) ustaliła, że doszło do nieprawidłowości w przypadku 2 269 urn wyborczych w wybo...
Kilicdaroglu zapowiada, że doprowadzi do odbudowy demokracji w kraju po latach koncentrowania władzy w rękach prezydenta Erdogana. Kilicdaroglu chce przywrócić władzę instytucjom, które utraciły autonomię pod rządami Erdogana i odbudować nadszarpnięte relacje z Zachodem zaniepokojonym stanem przestrzegania praw człowieka w Turcji.
Trzecie miejsce w wyborach uzyskał Sinan Ogan, nacjonalistyczny polityk, który uzyskał nieco ponad 5 proc. głosów w I turze wyborów. Głosy wyborców Ogana mogą być decydujące w II turze.
Na razie Ogan nie poparł przed II turą żadnego z kandydatów na prezydenta.
Odeślę wszystkich uchodźców do domu, gdy zostanę wybrany prezydentem, kropka
Kilicdaroglu, przemawiając do członków swojej partii, skrytykował politykę Erdogana względem imigrantów.
- Erdoganie, celowo wpuściłeś do Turcji 10 mln uchodźców. Wystawiłeś nawet tureckie obywatelstwo na sprzedaż, by uzyskać głosy - powiedział Kilicdaroglu, nie przedstawiając dowodów na potwierdzenie swoich oskarżeń.
W Turcji przebywa obecnie ok. 4 mln uchodźców, z Afryki północnej, Bliskiego Wschodu, a przede wszystkim z pogrążonej w wojnie domowej Syrii. Na mocy porozumienia z UE Turcja zablokowała szlak przerzutu imigrantów przez Turcję na terytorium UE.
- Ogłaszam: odeślę wszystkich uchodźców do domu, gdy zostanę wybrany prezydentem, kropka - zapowiedział kandydat opozycji.
W czasie kampanii wyborczej Kilicdaroglu mówił, że ma plany, by odesłać Syryjczyków z Turcji do ojczyzny w ciągu dwóch lat, po zawarciu porozumienia z syryjskim prezydentem, Baszarem el-Asadem, które ma gwarantować bezpieczeństwo odsyłanych uchodźców i w porozumieniu z ONZ.