Wycofanie się Ince'a, drugiego w wyborach z 2018 roku ze startu w tegorocznych wyborach, zwiększa szansę na zwycięstwo w wyborach kandydata popieranego przez sześć opozycyjnych partii, Kemala Kilicdaroglu.
Partia Memleket Partisi to ugrupowanie centrolewicowe. Ince był jednym z czterech kandydatów zarejestrowanych w wyborach prezydenckich, których I tura odbędzie się w najbliższa niedzielę.
Ince był mocno krytykowany przez zwolenników opozycji, za łamanie jedności i dzielenie głosów przeciwników prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Udział Ince'a w wyborach - jak wskazywano - może sprawić, że kandydat opozycji nie pokona prezydenta Turcji w I turze wyborów.
- Wycofuje się z wyścigu - oświadczył w czwartek Ince. - Robię to dla mojego kraju - dodał.
W 2018 roku Ince był kandydatem na prezydenta ugrupowania Kilicdaroglu
W momencie ogłoszenia startu w wyborach Ince mógł liczyć w sondażach na 8 proc. głosów. W ostatnich sondażach uzyskiwał ok. 2 proc. poparcia.
Ince nie wycofał się jednak z wyborów parlamentarnych, które również odbędą się 14 maja.
58-letni były nauczyciel fizyki w 2018 roku był kandydatem na prezydenta ugrupowania Kilicdaroglu. W 2021 roku doprowadził jednak do rozłamu w CHP i odszedł z tego ugrupowania, tworząc nową partię.
Po wycofaniu się Ince'a w wyborach prezydenckich wystartuje trzech kandydatów - Erdogan, Kilicdaroglu i Sinan Oğan, kandydat skrajnie prawicowego sojusz partii Ata İttifakı.