Chodzi o wniosek  o uchylenie immunitetów czworgu europosłów Prawa i Sprawiedliwości - Patrykowi Jakiemu, Beacie Kempie, Tomaszowi Porębie i Beacie Mazurek - oskarżonym o publiczne rozpowszechnianie treści rasistowskich.

Subsydiarny akt oskarżenia złożył w tej sprawie Rafał Gaweł, założyciel  Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Czytaj więcej

PiS w spocie przypomina deklaracje PO o uchodźcach

Subsydiarny akt oskarżenia może być złożony, gdy organy ścigania dwukrotnie odmawiają wszczęcia dochodzenia lub je umarzają. Wówczas osoba pokrzywdzona może złożyć taki wniosek, włączając się tym samym  do postępowania sądowego i biorąc na siebie rolę oskarżyciela.

Rafał Gaweł złożył akt oskarżenia przeciwko 12 ministrom i premierom rządu PiS, w związku z jednym ze spotów wyborczych, który stygmatyzował uchodźców. Działo się to w czasie trwania kryzysu migracyjnego na południu Europy.

Prócz wymienionych osób, akt oskarżenia dotyczy także m.in. Mariusza Błaszczaka, Joanny Lichockiej, Piotra Glińskiego oraz Krystyny Pawłowicz.

W spocie cytowano ówczesnego szefa PO Grzegorza Schetynę, mówiącego, że Polska może przyjąć uchodźców, a nagranie zilustrowano zdjęciami zamieszek, chaosu na granicach i aktami przemocy.

"Kryzys z uchodźcami. Czy tak będzie wyglądała Polska w 2020 roku?" - pytali autorzy spotu, wyraźnie wskazując, że chodzi o muzułmanów.

W związku z oskarżeniem europosłów PiS, PE musi zdecydować, czy uchylić im immunitety.

Przewodnicząca PE skierowała sprawę do komisji prawnej, która ma wniosek zaopiniować. Jeśli opinia będzie pozytywna, wniosek zostanie następnie skierowany do głosowania na forum całego Parlamentu Europejskiego.