- Beneficjent - i tak jest jasne, nie ma potrzeby wchodzić tutaj w szczegóły. Wszakże rośnie geopolityczne znaczenie pozostałych systemów gazowych - przechodzą one przez terytorium Polski, Jamał-Europa, przez terytorium Ukrainy (dwie nitki), wszystko zbudowała kiedyś Rosja za swoje pieniądze - powiedział Władimir Putin na forum energetycznym podczas Rosyjskiego Tygodnia Energetycznego w Moskwie. Słowa rosyjskiego prezydenta cytuje agencja Interfax.

Wśród "beneficjentów" uszkodzenia gazociągów Nord Stream prezydent Rosji wymienił Stany Zjednoczone, które, jak się wyraził, "mogą teraz dostarczać surowce energetyczne po wysokich cenach". Putin przekonywał, że teraz możliwe jest narzucanie krajom europejskim dużych ilości skroplonego gazu ziemnego ze Stanów Zjednoczonych. Dodał przy tym, że gaz ów jest cenowo wyraźnie mniej konkurencyjny od rosyjskiego gazu przesyłanego rurociągami

Czytaj więcej

Putin: Ataki rakietowe na Ukrainę to odwet za most Krymski

Putin mówił, że uszkodzenie Nord Stream to akt międzynarodowego terroryzmu i niebezpieczny precedens. Według niego, celem tego "aktu sabotażu" było "podważenie bezpieczeństwa energetycznego całego kontynentu poprzez blokowanie dostaw taniej energii". Prezydent Rosji sugerował przy tym, że USA chcą zmusić Europę do przejścia na import droższego skroplonego gazu ziemnego.

Oświadczył, że sprawcy "niszczą infrastrukturę konkurentów, pozbawiając konsumentów tanich surowców energetycznych i zmuszając ich do kupowania tego wszystkiego po znacznie wyższych cenach". - Za aktami sabotażu na Nord Stream stoją ci, którzy chcą zerwać więzi między Rosją a UE - powiedział Putin.

Czytaj więcej

Rosja: Nie żyje wiceszef komisji Dumy ds. energii. Miał 46 lat

Władimir Putin deklarował także, że Rosja jest gotowa dostarczać gaz do Europy

Do uszkodzenia gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 doszło we wrześniu. Do wycieków doszło na Morzu Bałtyckim na wodach międzynarodowych w pobliżu Bornholmu. Sprawę badają Dania i Szwecja, śledztwo wszczęły także Niemcy.