Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 214

W rozmowie z CNN szefowa brytyjskiego rządu stwierdziła, że Władimir Putin zarządził eskalację "ponieważ nie wygrywa". - Dokonując inwazji na Ukrainę popełnił strategiczny błąd - oświadczyła Liz Truss.

- Myślę, że został przechytrzony przez Ukraińców. Widzieliśmy, jak Ukraińcy odpierają rosyjską ofensywę. Uważam, że on (Putin - red.) nie przewidział siły reakcji wolnego świata - mówiła premier Wielkiej Brytanii.

Czytaj więcej

Mobilizacja w Rosji, ale nie w Czeczenii? Kadyrow: Już przekroczyliśmy plan

W środę w Truss spotkała się z prezydentem USA Joe Bidenem. W wywiadzie zaznaczyła, że Waszyngton to dla Londynu "niesamowicie bliski sojusznik", ale nie wycofała się ze swej wypowiedzi z ubiegłego roku, gdy była szefową brytyjskiej dyplomacji w rządzie Borisa Johnsona, gdy oceniła stosunki USA-Wielka Brytania jako "specjalne, ale nie wyłączne".

- Naprawdę uważam, że nasze relacje są szczególne i że stają się coraz bardziej istotne w czasie, kiedy stajemy w obliczu zagrożeń ze strony Rosji, zwiększonej asertywności Chin - powiedziała Truss, określając Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię mianem "kochających wolność demokracji".

Czytaj więcej

Minister: Ukraina nie najedzie terytorium Rosji

Pytana, jak przywódcy państw Zachodu powinni odpowiedzieć jeśli Putin zwiększy aktywność wojskową na Ukrainie, Truss odparła, że nie należy słuchać "pobrzękiwania szabelką" Putina oraz jego "fałszywych gróźb". - Zamiast tego musimy nadal nakładać sankcje na Rosję i nadal wspierać Ukraińców - oświadczyła premier Wielkiej Brytanii.-