Czytaj więcej
24 lutego rozpoczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski przekonuje, że inicjatywa na froncie należy do Ukraińców.
Premier Mateusz Morawiecki pojawił się w środę na poligonie w Nowej Dębie, gdzie organizowane są ćwiczenia Niedźwiedź-22.
Szef rządu mówił o ogłoszonej przez Władimira Putina częściowej mobilizacji, którą objętych ma być 300 tys. Rosjan.
Czytaj więcej
Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację. Zabrał również głos w sprawie zaplanowanych na ten miesiąc referendów na Ukrainie.
- Potwierdziły się informacje o częściowej mobilizacji w Rosji. Rosja będzie kontynuowała swoje dzieło zniszczenia i próbowała doprowadzić do zniszczenia Ukrainy i zagarnięcia części terytorium - mówił szef rządu.
- Rosja poniosła w ostatnim czasie kilka dotkliwych porażek, dlatego przystąpili do kolejnego planu. Chcą na oczach świata zmieniać granice, zmieniać mapy. Chcą zaanektować część terytoriów, nie możemy się na to zgodzić - mówił Morawiecki.
- Chcemy żyć z Rosją w pokoju. Z Rosją, która pokojowo jest nastawiona do całego świata. Kiedy Rosja pokazuje swoją brutalną siłę, musimy pokazywać naszą siłę obronną. Polska jest częścią największego sojuszu, NATO. To dla nas potężna gwarancja bezpieczeństwa - przekonywał premier.
- Niektórzy przywódcy w ostatnich latach popadli w śpiączkę, wydawało im się, że armia jest niepotrzebna, a obronność i siła odstraszania to przeżytek. My wiemy, że to fundament spokoju polskich rodzin i bezpieczeństwa w Europie - kontynuował.
- Polska będzie silna siłą polskiej armii i siłą polskich sojuszy. Dziękuję polskim, brytyjskim i amerykańskim żołnierzom, oficerom i generałom za znakomitą współpracę i za ten coraz lepszy poziom współpracy, który tu widać - powiedział Morawiecki.