W wywiadzie udzielonym brazylijskiej telewizji Bolsonaro przekonywał - nie podając dowodów na potwierdzenie swoich słów - że w przeszłości dochodziło w Brazylii do fałszerstw wyborczych.
Bolsonaro nie wspomniał o systemie, pozwalającym na głosowanie elektroniczne, który krytykował od miesięcy twierdząc, że umożliwia on manipulowanie wynikami wyborów.
Czytaj więcej
Według najnowszego sondażu wyborczego pracowni Datafolha były prezydent Brazylii, Luiz Inacio Lula da Silva, może liczyć na 47 proc. głosów w I tur...
Prezydent Brazylii mówił natomiast, że armia powinna odgrywać rolę w kwestii decydowania o przejrzystości głosowania.
Sondaże wskazują, że Bolsonaro przegra zaplanowane na 2 października wybory ze swoim lewicowym konkurentem, byłym prezydentem Brazylii, Luizem Inacio Lulą da Silvą, który rządził Brazylią w latach 2003-2010.
Bolsonaro odrzucił zarzuty o przyspieszenie wylesiania Amazonii w czasie jego prezydentury
W poniedziałkowym wywiadzie Bolsonaro tłumaczył, że otrzymał kraj w złej sytuacji gospodarczej, do czego dołożyły się pandemia COVID-19 i wojna na Ukrainie. Mimo to, jak mówił, zdołał uporać się z przeciwnościami.
Wśród swoich osiągnięć wskazał podwyższenie świadczeń socjalnych dla rodzin z najniższymi dochodami, na czym miało skorzystać 20 mln Brazylijczyków.
Bolsonaro odrzucił też zarzuty o przyspieszenie wylesiania Amazonii w czasie jego prezydentury. Podkreślił, że Amazonia jest wielkości Zachodniej Europy, a Brazylia "chroni 66 proc. swoich obszarów zielonych".