Reklama

Producent Snickersów przeprasza za reklamę sugerującą, że Tajwan to państwo

Korporacja Mars Wrigley, producent batonika Snickers, przeprosiła w piątek za reklamę, która według chińskich użytkowników mediów społecznościowych sugerowała, że Tajwan jest państwem.
W czwartek telebimy w centrum Pekinu pokazywały przeprowadzane ćwiczenia wokół Tajwanu

W czwartek telebimy w centrum Pekinu pokazywały przeprowadzane ćwiczenia wokół Tajwanu

Foto: AFP

Czytaj więcej

"Rzeczpospolita" o wizycie Nancy Pelosi na Tajwanie

Filmy i zdjęcia z imprezy promującej limitowaną edycję batonika Snickers, która miała być dostępna tylko w "krajach" Korei Południowej, Malezji i Tajwanu, rozeszły się w piątek na chińskiej platformie mikroblogowej Weibo.

Mars Wrigley na swoim koncie Snickers China Weibo opublikował przeprosiny i powiedział, że odpowiednie treści zostały zmienione.

Wizyta Nancy Pelosi

Stojąca na czele delegacji Kongresu USA Nancy Pelosi przebywała z wizytą na Tajwanie - który Chiny uważają za zbuntowaną prowincję i integralną część swego terytorium - 2-3 sierpnia. Po jej wylocie z Tajpej Chiny rozpoczęły ćwiczenia marynarki wojennej i lotnictwa wokół wyspy, w czasie których odpaliły m.in. rakiety balistyczne, które spadały u wybrzeży Tajwanu. Pięć chińskich rakiet spadło też na wodach wyłącznej strefy ekonomicznej Japonii.

Czytaj więcej

Chińskie okręty i samoloty po "tajwańskiej" stronie Cieśniny
Reklama
Reklama

USA nie utrzymują formalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, choć pozostają de facto głównym sojusznikiem władz w Tajpej. Waszyngton formalnie akceptuje tzw. Zasadę Jednych Chin i utrzymuje stosunki dyplomatyczne wyłącznie z Pekinem.

Polityka
Niemcy mają inne problemy niż SAFE. Młodzi sprzeciwiają się poborowi do Bundeswehry
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Widmo poważnego kryzysu nad Ukrainą. Wołodymyr Zełenski ma poważny problem
Polityka
Elektryczne auta i wiatraki to za mało. Niemcy nie realizują planu
Polityka
Ali Chamenei nie chciał, by syn został jego następcą. Wywiad USA informował Trumpa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama