- Na miłość boską, ile jeszcze rzezi jesteśmy w stanie zaakceptować? - pytał prezydent USA.

Biden mówił o wizycie Uvalde, w Teksasie, gdzie doszło do strzelaniny w szkole podstawowej. - Nie mogłem oprzeć się myśli, że jest zbyt wiele innych szkół, zbyt wiele zwyczajnych miejsc, które stały się polami bitewnymi, tu, w Ameryce - stwierdził.

Prezydent USA wezwał do przyjęcia przepisów, którym w Kongresie sprzeciwiają się Republikanie - w tym do zakazu sprzedaży broni szturmowej lub, jeśli nie będzie to możliwe, do podniesienia minimalnego wieku uprawniającego do nabycia broni z 18 do 21 lat.

Czytaj więcej

USA: Strzały na pogrzebie. Są ranni

Biden wzywał też do zniesienia ochrony od odpowiedzialności, która chroni producentów broni przed pozwami za przemoc z użyciem sprzedawanej przez nich broni.

- Nie możemy znów zawieść Amerykanów - powiedział Biden wzywając parlamentarzystów Partii Republikańskiej, zwłaszcza w Senacie, aby pozwolili na głosowanie nad przepisami wprowadzającymi kontrolę dostępu do broni.

18 lat

Osoby w tym wieku mogą legalnie kupować w USA broń

Biden stwierdził też, że jeśli Kongres nie będzie działał, Amerykanie uczynią z kwestii dostępu do broni kluczowy temat w czasie kampanii przed wyborami do Kongresu, które odbędą się w listopadzie.

W ostatnich tygodniach w USA doszło do strzelaniny w supermarkecie w Nowym Jorku, w szkole podstawowej w Teksasie, w kompleksie szpitalnym w Oklahomie i na pogrzebie w Wisconsin.

Prawo dostępu do broni gwarantuje Amerykanom druga poprawka do konstytucji. Biden twierdzi jednak, że nie oznacza ona "absolutnego" prawa do broni i dodaje, że jego propozycje nie mają na celu odebrania wszelkiej broni Amerykanom.