Reklama

Wywiad Ukrainy: Rosja planowała inwazję na Białoruś po wyborach

Z dokumentów, które opublikował wywiad Ministerstwa Obrony Ukrainy wynika, że Rosjanie przygotowali się do inwazji na Białoruś po zakwestionowanych wyborach prezydenckich w 2020 roku.
Aleksander Łukaszenko i Władimir Putin

Aleksander Łukaszenko i Władimir Putin

Foto: AFP

Dokumenty, do których dotarł ukraiński wywiad, wskazują, że Rosja planowała wysłać na Białoruś 1. Gwardyjską Armię Pancerną. 

"Po sfałszowaniu wyborów prezydenckich na Białorusi, Federacja Rosyjska opracowała plan inwazji i stłumienia protestów społecznych" - twierdzą Ukraińcy. "Okupacja Białorusi była planowana pod pretekstem uniknięcia zaangażowania Rosji "w europejskim regionie kontynentalnym w regionalną lub zakrojoną na szeroką skalę wojnę z państwami członkowskimi NATO na Zachodzie"".

Ministerstwo Obrony Ukrainy zwróciło uwagę na dokument zatytułowany: "Legenda planu przegrupowania jednostek i oddziałów wojskowych 1. Armii Pancernej w rejonie realizacji zadania."

 Wybory prezydenckie na Białorusi odbyły się 9 sierpnia 2020 r., a wczesne głosowanie trwało od 4 do 8 sierpnia. Centralna Komisja Wyborcza podała, że urzędujący prezydent Aleksander Łukaszenko wygrał wybory z wynikiem nieco ponad 80 proc. głosów. Wygrał on wszystkie wybory prezydenckie od 1994 roku, jednak międzynarodowi obserwatorzy uznali, że trzy z czterech wyborów nie były ani wolne, ani uczciwe. 

Reklama
Reklama

Kandydatka opozycji Swiatłana Cichanouska twierdziła, że odniosła zdecydowane zwycięstwo w pierwszej turze, uzyskując co najmniej 60 proc. głosów. Unia Europejska nałożyła sankcje na białoruskich urzędników uznanych za odpowiedzialnych za "przemoc, represje i oszustwa wyborcze".

Polityka
Szpagat Łukaszenki. Jak udobruchać Trumpa i nie rozzłościć Putina?
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Atak USA na Iran: Donald Trump nie wziął jednego pod uwagę i teraz ma problem
Polityka
To nie Rosja stoi za uszkodzeniami kabli na Bałtyku? Nowe ustalenia służb
Polityka
Radosław Sikorski dla „Rzeczpospolitej”: Pomyślałem, że to ryzykowne, gdy bomby spadły na Teheran
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama