Resort obrony Rumunii podkreśla, że działanie to nie jest związane z inwazją Rosji na Ukrainę, z którą Rumunia dzieli granicę o długości 650 km.
Rumunia nadal używać będzie swojej niewielkiej floty myśliwców F-16, kupionych od Portugalii - zapowiedziało rumuńskie Ministerstwo Obrony. Ponadto w kraju stacjonują myśliwce innych państw NATO, które realizują zadania z zakresu patrolowania przestrzeni powietrznej nad Rumunią, co jest elementem wzmocnienia ochrony wschodniej flanki NATO.
Czytaj więcej
Władze Ukrainy proponują Zachodowi "uczciwą umowę". - Partnerzy dostarczają nam całą ciężką broń, jakiej potrzebujemy, my walczymy i powstrzymujemy...
Rumunia kupiła pierwsze myśliwce F-16 od Portugalii w 2016 roku i sukcesywnie zastępuje nimi MiG-i.
Teraz resort obrony Rumunii zapowiada przyspieszenie zakupu dodatkowych 32 myśliwców F-16 z Norwegii.
Taki odsetek PKB ma wydawać na swoją armie Rumunia od 2023 roku
Ostatni wypadek z udziałem myśliwca MiG-21 latającego w barwach rumuńskiego lotnictwa miał miejsce w marcu, gdy myśliwiec rozbił się w czasie patrolu. W wypadku zginął pilot. Zginęło też siedmiu żołnierzy biorących udział w akcji ratunkowej, po tym jak rozbił się śmigłowiec, którym lecieli.
Rumunia, która należy do NATO od 2004 roku, zamierza podwyższyć wydatki na obronność do poziomu 2,5 proc. PKB od 2023 roku. Obecnie Rumunia przeznacza na armię 2 proc. PKB.
W Rumunii stacjonuje obecnie ponad 3 tys. żołnierzy państw NATO.