Pawłowicz przypomina, że ustawa o TK wejdzie w życie 15 sierpnia, a mimo to prezes Rzepliński, jeszcze przed jej wejściem w życie i przed rozprawą w jej sprawie ocenił, że jest ona niekonstytucyjna.

Następnie Pawłowicz oburza się, że prezes TK zamierza "być sędzią we własnej sprawie" i dodaje, że będzie "rozpatrywać ją w grupie swoich kolegów na niejawnym posiedzeniu". "Bo uznał,że w przypadku tej ustawy 'wszystko jest jasne', i nawet nie trzeba wysłuchiwać stanowisk stron, ani powtarzać jawnie rozprawy" - dodaje posłanka.

Pawłowicz nie ma też złudzeń, że prezes TK "z kolegami wyda wyrok o niekonstytucyjności" nowej ustawy o Trybunale.

"Zanim ustawa wejdzie w życie zostanie skasowana przez sędziego Rzeplińskiego" - podsumowuje Pawłowicz. 

"I to wszystko bez żadnej podstawy prawnej. Nie można oceniać aktu, który nie wszedł jeszcze w życie" - podkreśla posłanka.

TK uznał za niekonstytucyjną już poprzednią ustawę o TK przygotowaną przez PiS. Premier Beata Szydło nie zdecydowała się jednak na publikację wyroku z 9 marca, ponieważ - jej zdaniem - Trybunał działał niezgodnie z prawem orzekając bezpośrednio na podstawie konstytucji, a nie na podstawie ustawy, którą badał (w tamtym czasie już obowiązywała).