Katarzyna Piekarska, po tym jak prezes PiS zapowiedział, jeszcze przed zapadnięciem wyroku TK ws. nowej ustawy o Trybunale, że nie zostanie on opublikowany (Trybunał uznał większość przepisów nowej ustawy za niekonstytucyjne), oceniła, że prezes PiS prowadzi "wojnę hybrydową z demokracją". Całą sytuację określiła mianem "skandalicznej".

Piekarska ostrzegała też, że PiS "piłuje gałąź, na której siedzi" i że ostatecznie "walnie o ziemię".

Obawę Piekarskiej budzi sytuacja, w której Kaczyński zacznie stosować rozwiązania podobne do tych, po jakie sięga obecnie prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. - Wtedy to już nie będziemy tutaj sobie po prostu siedzieć. (Będziemy siedzieć) Na Rakowieckiej - ostrzegła.

Z kolei posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus określiła Kaczyńskiego mianem "uzurpatora", który podejmuje decyzje w sprawach państwowych, mimo że "nie pełni żadnej funkcji konstytucyjnej". - Poza Sejmem, poza parlamentem, poza pałacem prezydenckim mamy tak naprawdę grupę rządząca zawiadywaną przez Jarosława Kaczyńskiego, który jest uzurpatorem - podkreśliła.

- Są granice bredni, które można wygłaszać publicznie - skomentował słowa Piekarskiej Jacek Sasin z PiS.

Poseł PiS podkreślił jednocześnie, że "parlament ma prawo do tego, żeby większością głosów przyjąć ustawę, które będzie regulowała tryb pracy TK".