Minister zdrowia Beatrice Lorenzin poinformowała, że zleciła zmiany w internetowej kampanii, po tym jak wiele jej elementów zostało uznanych przez internautów za seksistowskie.
Największe oburzenie wywołało zdjęcie kobiety trzymającej rękę na brzuchu, a w drugiej ręce trzymającej klepsydrę. "Piękno nie zna wieku. Ale płodność tak" - głosi hasło na bannerze. Internauci uznali, że w ten sposób kobietom sugeruje się, iż same są sobie winne, jeśli zdecydują się zbyt późno na macierzyństwo, przez co nie będą mogły mieć dzieci.
Oberwało się jednak również mężczyznom. Na kolejnym bannerze widać gnijącą skórkę od banana i hasło: "Męska płodność jest wrażliwsza niż sądzisz". Na innym bannerze widać mężczyznę trzymającego papierosa i hasło: "Nie pozwól swojej spermie pójść z dymem".
Na kolejnym bannerze umieszczono hasło: "Bierz się do roboty! Nie czekaj na bociana".
Kampania miała promować Dzień Płodności obchodzony 22 września.
Internauci oburzyli się jednak przekazem bannerów podkreślając, że kampania ignoruje wiele przeszkód jakie stają we Włoszech przed ludźmi, którzy chcą mieć dziecko - w tym m.in. wysokie bezrobocie, niskie płace i słaba ochrona praw matek.
Włochy mają najniższy przyrost naturalny w UE - na każdych 1000 mieszkańców w 2015 roku urodziło się tam zaledwie ośmioro dzieci. 485 tys. dzieci urodzonych w ciągu 2015 roku to mniej niż połowa liczby dzieci, jakie rodziły się we Włoszech w latach 60-tych.