Poseł PO Sławomir Nitras zamieścił na Facebooku film z nagraniem, na którym pyta o tożsamość osobę znajdującą się w kuluarach sali plenarnej Sejmu, która według niego jest ochroniarzem szefa PiS. Na uwagę posła, że w miejscu tym mogą przebywać tylko posłowie, osoba nagrywana odpowiada, że ma upoważnienie.

Nitras skierował w tej sprawie pismo do marszałka Sejmu domagając się informacji m.in. na temat tego ilu posłów może pojawiać się w sejmowych kuluarach ze swoimi ochroniarzami.

Na aktywność Nitrasa zareagowała posłanka Pawłowicz.

W swoim wpisie Pawłowicz zasugerowała, że poseł PO "ciągle (jest) na prochach", a swoim działaniem "wyładowuje frustracje po nieudanej 'okupacji' sali plenarnej" Sejmu (Nitras był jednym z najbardziej aktywnych uczestników protestu opozycji na sejmowej sali obrad).

"Nitras szuka męczeństwa w kuluarach. Nitras stanowczo szuka guza,ale wszyscy go już tylko z politowaniem lekceważą" - podsumowała Pawłowicz.

Drugą bohaterką wpisu Pawłowicz jest posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus określana przez Pawłowicz jako "Schleswig-Holstein typu Deutschland".

"Rozbija cudze wykłady na mieście, popisując się ubecką wiedzą o podziemiu antykomunistycznym" - pisze posłanka PiS. To nawiązanie do protestu w czasie spotkania zorganizowanego w X Liceum Ogólnokształcącym w Toruniu. Uczestnicy protestu, wśród których miała znajdować się posłanka Nowoczesnej, protestowali przeciwko propagowaniu faszyzmu i nacjonalizmu w czasie spotkania poświęconego Żołnierzom Wyklętym.