Zdaniem Bodnara Lech Morawski i Mariusz Muszyński, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, zostali wybrani na miejsca uprzednio wybranych sędziów i nie powinni wchodzić w skład zespołu orzekającego. - Jeżeli jesteśmy konsekwentni i uznajemy, że orzeczenia TK obowiązują i te osoby nie mogą orzekać, to nie powinny orzekać – mówił rzecznik praw obywatelskich.
- Wydaje mi się, że w TK panuje wielki konflikt między nowymi sędziami a starymi – mówił Bodnar. - Teraz mamy kolejną odsłonę tego konfliktu, czyli kontrolę korespondencji. Nie ma tam dobrej atmosfery, która sprzyjałaby pracy – dodał.
Bodnar mówił, że każdy sędzia TK ma prawo do otrzymywania prywatnej korespondencji i nikt nie powinien mieć w nią wglądu. RPO nawiązywał do działań sędziego Muszyńskiego, który przeglądał prywatną pocztę sędziów.
Prezes TK Julia Przyłębska unika spotkania z sędziami. - Jest to bardzo dziwne. To naturalna rzecz, że sędziowie muszą się spotykać – ocenił Bodnar.
Innym wątkiem rozmowy była dwukadencyjność w samorządach, którą chce wprowadzić PiS. Problemem jest, czy prawo w tym przypadku może działać wstecz. - Jeżeli teraz politycy partii rządzącej mówią, że będzie to oceniał TK, który wcześniej został zmieniony przez PiS, to jest to wymowne – powiedział Bodnar. - Jedyna broń w tej sprawie, to głośny protest.
Niedawno Bodnar gościł w Opolu, które zostało powiększone mimo protestów mieszkańców Dobrzenia Wielkiego. Kto protestował? - Są to zarówno Polacy, jak i mniejszość niemiecka. Opole jest już powiększone, zgodnie z prawem – powiedział Bodnar.
Doszło w woj. opolskim, w Nysie, do spotkania rzecznika z płk. Adamem Mazgułą. - Płk Adam Mazguła pojawił się na spotkaniu otwartym w Nysie. Skarżył się na to, że jest ofiarą opresji ze strony państwa. Ja powiedziałem jakie są środki, żeby w tej sprawie mógł interweniować – komentował Bodnar.
Czy rząd działa na szkodę kobiet zmieniając prawo tak, aby „pigułka dzień po” była na receptę? - Zdecydowanie tak uważam – powiedział Bodnar. Dodał, że powszechne jest, że lekarze powołują się na klauzulę sumienia, co może sprawiać, że nie będą wypisywać recept.