- Jeżeli był przynajmniej procent szans na to, aby odsunąć PiS od władzy, to należało podjąć taką próbę - mówił Szłapka.
Poseł Nowoczesnej zarzucił Platformie brak konsultacji z opozycją i brak próby podjęcia rozmów m.in. z Jarosławem Gowinem, wicepremierem w rządzie PiS i liderem partii Polska Razem wchodzącej w skład koalicji Zjednoczonej Prawicy. Szłapka przypomniał, że Gowin był w przeszłości politykiem PO i sugerował, że PO "mogło spróbować wyciągać posłów z PiS", którzy mieliby głosować przeciwko swojemu rządowi.
- Wyciągnięcie Gowina? Niemożliwe. Nie ma możliwości, abyśmy utracili większość - replikowała Małgorzata Wassermann z PiS. Jej zdaniem debata pokazała, że Beata Szydło jest "bardzo dobrym premierem". - Resztę można sprowadzić do ciągłego straszenia i narzekania, mówienie, że jak wrócimy do władzy to będzie to co było. Bardzo dobra forma Beaty Szydło - przekonywała.
Zupełnie inną ocenę debaty przedstawił Rafał Trzaskowski z PO. - W przemówieniu Schetyny było widać charyzmę. Schetyna wygłosił lepsze (niż Szydło) przemówienie: merytoryczne, spokojne, wypunktował działania PiS - chwalił lidera Platformy.
Z kolei Marek Jakubiak z Kukiz'15 stwierdził, że "przysypiał na wystąpieniu Schetyny". - Zwycięzcą debaty jest Paweł Kukiz. Jestem obiektywny - podkreślił.