Początek rozmowy dotyczył wdrażanej reformy edukacji. - 20 kwietnia złożyliśmy niemal milion podpisów w Sejmie, licząc na to, że tak jak PiS mówił w kampanii, będzie słuchał głosów obywateli - powiedziała gość programu. - Nie jest za późno, gdyż referendum mogłoby się odbyć jeszcze przed 1 września, tak by nie było potrzeby wprowadzania tej reformy.

- Ta reforma proponuje rozwiązania z poprzedniej epoki. To powrót do szkoły, która wychowuje nieliczne grupy elit, a innych wyklucza - uważa Dziemianowicz-Bąk. - To jakaś tęsknota za przeszłością - dodała.

Członkini partii Razem uważa, że reforma edukacji to początek kampanii samorządowej PiS. - Myślę, że na to liczył rząd, że uda mu się skłócić społeczności lokalne z samorządowcami - mówiła Dziemianowicz-Bąk. - Stawką jest zabetonowanie polskiej edukacji, co nie będzie łatwe do odwrócenia.

Dalsza część rozmowy upłynęła pod znakiem przygotowań do wyborów samorządowych przez partię Razem. - Prowadzimy w całej Polsce rozmowy z ewentualnymi koalicjantami. Np. we Wrocławiu podpisaliśmy deklarację z partią Zieloni. Podzielamy pomysł na miasto, jak powinien być skonstruowany samorząd - mówiła Dziemianowicz-Bąk.

Jakie szanse ma taka wspólna lista? - Formujemy pierwszą alternatywę dla tych zasiedziałych układów. Polityka to coś co robi się oddolnie, za zgodą obywateli - mówiła gość programu.

Dziemianowicz-Bąk mówiła, że Razem krok po kroku buduje nową jakość na lewicy. - Jestem przekonana, że gdy przyjdzie do wyborów: samorządowych, do Parlamentu Europejskiego czy parlamentu, to Polacy to docenią - zakończyła działaczka.