Zgromadzeni przed Pałacem Prezydenckim tworzą "łańcuch światła" z przyniesionych świec. Danuta Stenka i Jerzy Radziwiłowicz czytają poszczególne rozdziały Konstytucji.

Jeszcze dziś w Sejmie ma się odbyć drugie czytanie ustawy o SN. Posłowie głosami PiS zdecydował o nieodsyłaniu projektu do komisji.

Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że nie podpisze procedowanej dziś ustawy o SN dopóty, dopóki Sejm nie przyjmie jego poprawki do ustawy o KRS.

Dziś o 21 protesty odbyły się w wielu miastach Polski.

Demonstracja przeniosła się pod Sejm

Spod Pałacu Prezydenckiego manifestanci późnym wieczorem przenieśli się pod Sejm. Tam wyszli do nich przedstawiciele opozycji, m.in. Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru.

"Będziemy walczyć całą noc, ale mieliśmy świadomość tego, że mamy formalnie rzecz biorąc mniej głosów niż oni, w zawiązku z tym będziemy wydłużać (obrady)" - mówił Schetyna. "To jest początek, wszystko przed nami" - dodał. "Liczymy się, że dziś będziemy całą noc w Sejmie, ale będziemy z wami, będziemy silni waszą siłą, jutro będziemy pod Pałacem Prezydenckim wieczorem, będziemy tam wszyscy, będzie cała Warszawa" - dodał lider PO. Jego słowa zostały nagrodzone oklaskami. "Dziś jesteśmy razem i będziemy do samego końca rządów tej złej władzy. Jesteśmy tu by dać świadectwo, że nie ma zgodny na dyktaturę" - mówił poseł PO Borys Budka.