Kobieta, która miała być ofiarą gwałtu, odebrała sobie życie w ubiegłym roku. W związku z jej śmiercią policja z Nowej Południowej Walii zamknęła śledztwo w sprawie gwałtu, którego ofiarą miała paść.
Porter, który ujawnił, że oskarżenia dotyczą jego zapowiedział, że nie ustąpi ze stanowiska lecz uda się na urlop.
- Rzeczy, które mi się zarzuca, nie wydarzyły się - zapewnił w czasie konferencji prasowej w Perth.
- Nic z oskarżeń, które zostały opublikowane, nigdy się nie wydarzyło - dodał.
Kobieta, która miała zostać zgwałcona przez Portera, złożyła zawiadomienie o gwałcie w ubiegłym roku. Po jej samobójstwie w czerwcu policja zamknęła śledztwo w tej sprawie.
We wtorek policja poinformowała, że w sprawie "brak jest dowodów", by nadal prowadzić postępowanie.