"To nie PiS kontroluje Daniela Obajtka. Jest odwrotnie. Posłowie PiS zabiegają u niego o sponsoring Orlenu dla lokalnych imprez i posady dla swoich" - przekonuje Siemoniak.
Wpis wiceprzewodniczącego PO ma związek z opublikowanymi przez "Gazetę Wyborczą" tzw. taśmami Obajtka - czyli nagraniami wskazującymi, że Obajtek - już jako wójt Pcimia - de facto kierował działalnością gospodarczą co jest zakazane na gruncie polskiego prawa.
Tymczasem Siemoniak przekonuje, że "Obajtek uratował premiera po publikacji nagrania, na którym Morawiecki cieszył się ze złamanej ręki Roberta Kubicy", co - zdaniem Siemoniaka stanowi - "mocny hak".
Polityk PO nawiązuje tu do zostania przez Orlen oficjalnym partnerem zespołu Formuły 1 Williams Martini Racing, którego kierowcą został Robert Kubica. Doszło do tego po ujawnieniu treści nagrań z restauracji "Sowa i Przyjaciele", na których Morawiecki, ówczesny prezes BZ WBK, mówił, że obawiał się, iż jego bank byłby zmuszony zostać sponsorem Kubicy w Formule 1. - Na szczęście złamał rękę, raz, drugi - mówił Morawiecki nawiązując do wypadku, który zahamował karierę polskiego kierowcy.