Zgodnie z zapowiedziami, we wtorek prezydenckie projekty ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa zostały przesłane do Sejmu. Rozpoczyna to nowy etap całej rozgrywki o reformę sądownictwa – zarówno w obozie rządzącym, jak i po stronie opozycji.
Skierowanie projektów do Sejmu otwiera drogę PiS do ich modyfikacji. Już wiadomo, że najważniejszym punktem zapalnym między Nowogrodzką a Pałacem będzie procedura, która ma rozstrzygnąć o tym, jak powołać członków KRS, jeśli Sejm nie zdoła ich wybrać większością 3/5. PiS chciałoby, żeby zamiast zasady „1 poseł – 1 głos" (czyli jeden poseł ma prawo zagłosować tylko na jednego kandydata) decyzję podejmował np. Senat. Wtedy jednak nie będzie mowy o „multipartyjności", na której zależy prezydentowi.