Reklama

Trudne rozmowy w obozie dobrej zmiany

Jarosław Kaczyński apeluje o jedność. Prezydent wypomina ministrowi sprawiedliwości jego „zdradę" sprzed lat.

Aktualizacja: 09.10.2017 09:52 Publikacja: 08.10.2017 20:03

Obecność Jarosława Kaczyńskiego na konwencji Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry dla wielu polityków

Obecność Jarosława Kaczyńskiego na konwencji Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry dla wielu polityków była zaskoczeniem

Foto: Rzeczpospolita, Rafał Guz

Trzecie w ostatnich tygodniach spotkanie prezesa Jarosława Kaczyńskiego i prezydenta Andrzeja Dudy nie przyniosło jeszcze porozumienia w sprawie reform wymiaru sprawiedliwości, ale znany jest przynajmniej plan na najbliższe dni.

Prezydent poprosił o treść poprawek, które PiS chce wprowadzić do jego ustaw. Ma je dostać w najbliższych dniach. – Szczegóły, które dostaniemy od PiS, mogą zdecydować o porozumieniu – podkreśla nasz rozmówca z Pałacu Prezydenckiego.

Dodaje, że atmosfera spotkania Dudy i Kaczyńskiego była dobra, nawet serdeczna. – Rozmowa była w zupełnie innym klimacie niż informacje w mediach w ostatnim tygodniu – podkreśla.

Tłumaczy, że większość kwestii merytorycznych została już rozstrzygnięta. Prezydent już wcześniej jednak postanowił, że będzie domagał się od PiS przedstawienia wszystkich zmian do jego ustaw na piśmie, tak aby nie było żadnych nieporozumień. Uzgodniono zatem, że najpierw ich treść pozna prezydent, a później staną się dostępne dla mediów. Dopiero po ich ostatecznym doprecyzowaniu prace parlamentarne nad ustawami mają wystartować. Teraz do projektów odnoszą się kolejne instytucje, m.in. Sąd Najwyższy.

Głównym punktem spornym była kwestia mechanizmu, który ma zapobiec paraliżowi przy wyborze członków KRS większością trzech piątych. Prezydent naciska na to, by przy wyborze zachowana została multipartyjność, PiS chce mieć „pakiet kontrolny" w KRS. – Prezes Kaczyński przedstawił kilka różnych wariantów, które zachowują 3/5 jako mechanizm podstawowy. To jest ważne, bo to oznacza, że partie polityczne, także opozycyjne, będą miały możliwość wzięcia udziału w formowaniu nowej Krajowej Rady Sądownictwa – podkreślił w sobotniej rozmowie z portalem wPolityce.pl szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

Reklama
Reklama

Jak dodał, od opozycji będzie zależało, czy z tej możliwości skorzysta. – Cztery ogólne ramy, które pan prezydent nakreślił, będą zachowane – podkreślił.

Jeśli nie dojdzie do porozumienia, to PiS najprawdopodobniej nie zdecyduje się na rozpoczęcie prac i wysłanie do prezydenta projektów, które nie będą przez niego akceptowalne. Partia najpewniej zamrozi prace nad reformą sądownictwa.

Sam prezes PiS Jarosław Kaczyński w sobotę dał do zrozumienia, że rozpoczyna się nowy etap relacji z prezydentem Dudą. – Sądzę, że jesteśmy na dobrej drodze do tego, żeby to przełamać. Do tego, żeby ten incydent się zakończył. I zakończył się dobrze – mówił w przemówieniu na konwencji Solidarnej Polski. Pojawił się na niej bez zapowiedzi, a jego obecność była zaskoczeniem nawet dla polityków PiS.

– Kaczyński chciał jeszcze bardziej wzmocnić presję na prezydenta, chociaż i tak praktycznie się dogadali – podsumowuje rozmówca z partii rządzącej.

Zwraca też uwagę, że lider PiS podkreślał konieczność jedności wszystkich formacji tworzących Zjednoczoną Prawicę. – Sygnał do jedności był wysłany zarówno do prezydenta Dudy, jak i i wewnętrznie, do partii. To ma jasny kontekst wyborczy, bo na naszych listach do sejmików będą i ludzie Ziobry, i Gowina – mówi.

Ale obecność Kaczyńskiego na konwencji Solidarnej Polski jest też interpretowana jako jednoznaczny sygnał, że nie ma różnic czy wzajemnych niesnasek między Ziobrą a liderem PiS. To odzwierciedla też fakt, że reforma wymiaru sprawiedliwości pokazała też dobrą współpracę na linii Kaczyński–Ziobro.

Reklama
Reklama

O różnicach mówi jednak prezydent Duda. W wywiadzie, który publikuje tygodnik „Do Rzeczy", wspomina m.in. „zdradę" Zbigniewa Ziobry po wyborach w 2011 roku. – Ataki na mnie pochodzą głównie z jednego środowiska. Bynajmniej nie jest to środowisko Prawa i Sprawiedliwości – mówi prezydent, który kontruje też przesłanie o „sporze między 40-latkami" Jarosława Kaczyńskiego.

Sam Ziobro na sobotniej konwencji podkreślał chęć współpracy z prezydentem. – Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby czterdziestokilkulatkowie mogli ze sobą współpracować. Mogę nie tylko w swoim, ale i w Solidarnej Polski imieniu wyciągnąć rękę do współpracy z prezydentem – mówił.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
W PiS jak w „Sukcesji”, Brzoska i jego plany rozgrzewają emocje, podział w Polsce 2050 a koalicja
Polityka
Spór o SAFE. Ilu Polaków wierzy, że program służy Niemcom?
Polityka
Program SAFE i mechanizm warunkowości? Sławomir Cenckiewicz ostrzega przed „bronią atomową”
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama