Trzecie w ostatnich tygodniach spotkanie prezesa Jarosława Kaczyńskiego i prezydenta Andrzeja Dudy nie przyniosło jeszcze porozumienia w sprawie reform wymiaru sprawiedliwości, ale znany jest przynajmniej plan na najbliższe dni.
Prezydent poprosił o treść poprawek, które PiS chce wprowadzić do jego ustaw. Ma je dostać w najbliższych dniach. – Szczegóły, które dostaniemy od PiS, mogą zdecydować o porozumieniu – podkreśla nasz rozmówca z Pałacu Prezydenckiego.
Dodaje, że atmosfera spotkania Dudy i Kaczyńskiego była dobra, nawet serdeczna. – Rozmowa była w zupełnie innym klimacie niż informacje w mediach w ostatnim tygodniu – podkreśla.
Tłumaczy, że większość kwestii merytorycznych została już rozstrzygnięta. Prezydent już wcześniej jednak postanowił, że będzie domagał się od PiS przedstawienia wszystkich zmian do jego ustaw na piśmie, tak aby nie było żadnych nieporozumień. Uzgodniono zatem, że najpierw ich treść pozna prezydent, a później staną się dostępne dla mediów. Dopiero po ich ostatecznym doprecyzowaniu prace parlamentarne nad ustawami mają wystartować. Teraz do projektów odnoszą się kolejne instytucje, m.in. Sąd Najwyższy.
Głównym punktem spornym była kwestia mechanizmu, który ma zapobiec paraliżowi przy wyborze członków KRS większością trzech piątych. Prezydent naciska na to, by przy wyborze zachowana została multipartyjność, PiS chce mieć „pakiet kontrolny" w KRS. – Prezes Kaczyński przedstawił kilka różnych wariantów, które zachowują 3/5 jako mechanizm podstawowy. To jest ważne, bo to oznacza, że partie polityczne, także opozycyjne, będą miały możliwość wzięcia udziału w formowaniu nowej Krajowej Rady Sądownictwa – podkreślił w sobotniej rozmowie z portalem wPolityce.pl szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.