W ubiegłym tygodniu posłowie Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk i Marek Sowa poinformowali, że prezes Orlenu Daniel Obajtek, wbrew prawu, nie zgodził się na ujawnienie oświadczeń majątkowych z czasów, gdy był szefem ARiMR-u.
Marek Sowa informował, że Obajtek był zobowiązany do składania oświadczeń majątkowych jako szef Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
W odpowiedzi, pełnomocnik prezesa Orlenu przekazał PAP, że "po raz kolejny stanowczo zaprzecza nieprawdziwym informacjom rozpowszechnianym przez posłów Marka Sowę oraz Cezarego Tomczyka z Platformy Obywatelskiej w dniu 11 marca 2021 r. na temat oświadczeń majątkowych Pana Daniela Obajtka".
Czytaj także:
Nieruchomości Obajtka. Orlen odpowiada na doniesienia mediów
Senator PiS: Obajtek powinien się wytłumaczyć z majątku
"Należy podkreślić, że Daniel Obajtek pełniąc funkcję Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa złożył oświadczenie majątkowe zgodnie z obowiązującymi przepisami i również zgodnie z tymi przepisami oświadczenie Daniela Obajtka stanowiło tajemnicę służbową z mocy prawa" - oświadczył Maciej Zaborowski.
W poniedziałek Cezary Tomczyk poinformował, że otrzymał "groźby" od Daniela Obajtka. "Chce od nas przeprosin i 50 tys złotych. Naprawdę nie jest Panu jeszcze mało? Mam dla Pana jeden komunikat. Nie ugniemy się. Taka jest rola opozycji. I tak będziemy ją wykonywać. Aż do wyjaśnienia" - napisał poseł KO.
- Panie prezesie Obajtek, czy panu jeszcze nie jest mało? Kolejne 50 tys. zł chciałby pan przeznaczyć na kolejny pałac lub mieszkanie? - pytał Tomczyk.
Prezes Orlenu ma oczekiwać od posłów zaprzestania zajmowania się jego osobą. Tomczyk zapowiedział również, że powstanie poselskiego zespołu śledczego ds. majątku prezesa PKN Orlen. Na czele zespołu stanie Marek Sowa.
Lewica składa zawiadomienie do CBA
W poniedziałek Lewica złożyła do Centralnego Biura Antykorupcyjnego zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Daniela Obajtka. Chodzi o art. 228 Kodeksu karnego, czyli przestępstwo korupcyjne.