Ustawę zezwalającą na medyczne wspomożenie śmierci osoby zdecydowanej na eutanazję portugalski parlament przyjął pod koniec stycznia.

Parlamentarzyści przyjęli ustawę stosunkiem głosów 136 do 78, przy 4 wstrzymujących się.

Losy ustawy przeszły w ręce prezydenta. Marcelo Rebelo de Sousa, wybrany w grudniu na drugą kadencję, jako konserwatysta i katolik zdecydował o jej skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego. 

Ten orzekł dziś, że ustawa jest niezgodna z konstytucją. Zdecydowali tak sędziowie stosunkiem głosów 7:9.

Większość z nich przyznała rację prezydentowi, który zarzucił, że w ustawie znalazły się pojęcia "wysoce nieprecyzyjne", takie np. jak "nieznośne cierpienie".

W tej sytuacji prezydent wetuje ustawę, a dokument wraca do parlamentu, który musi albo usunąć niezgodne z konstytucją treści, albo przyjąć ustawę większością 2/ głosów.

W Portugalii Trybunał Konstytucyjny musi wydać orzeczenie w ciągu 25 dni. Ten czas prezydent może skrócić, powołując się na pilną potrzebę decyzji.