Autorami żartu są dwaj Rosjanie Władimir Kuzniecow i Aleksiej Stolarow. Zamieścili oni 22-minutowe nagranie z Nikki Haley.

Mężczyźni podszyli się pod polskiego premiera Mateusza Morawieckiego. Najpierw tematem rozmowy była rezolucja nad którą głosowało Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych. Rezolucja wyrażała "głębokie ubolewanie" z powodu "najnowszych decyzji, dotyczących statusu Jerozolimy". Polska była jednym z państw, które wstrzymały się od głosu.

- Zacznijmy od tego, że chciałabym bardzo podziękować za wsparcie, które otrzymaliśmy. Nigdy tego nie zapomnimy - powiedziała Haley.

Następnie Stolarow zapytał ambasadorkę o sytuację w Binomo. Fikcyjnym państwie, które ma graniczyć z Wietnamem. - Wiesz gdzie jest Binomo? - pojawia się w nagraniu. - Tak, tak - odpowiada Haley.

- Odbyły się tam wybory i sądzimy, że Rosjanie tam interweniowali - mówi mężczyzna. - Tak, oczywiście. Absolutnie - odpowiada Amerykanka.

- Obserwowaliśmy te wydarzenia bardzo dokładanie i nadal będziemy to robić. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku sporu o wyspy na Morzu Południowochińskim - dodaje. Haley zapowiedziała, że odpowie później jakie jest dokładne stanowisko jej rządu w tej sprawie.

Nie jest to pierwszy żart zrealizowany przez rosyjskich komików. Na początku roku podszyli się oni pod ukraińskiego premiera i rozmawiali z amerykańskim ministrem do spraw energetyki Rickiem Perrym. Ich rozmowa dotyczyła nowego paliwa wytwarzanego z obornika i alkoholu.