Reklama

Szok po transferze Moniki Pawłowskiej do Porozumienia

Przejście Moniki Pawłowskiej do Porozumienia było ogromnym zaskoczeniem dla opozycji – ale i dla PiS. Szybko pojawiły się pytania: Kto następny?

Aktualizacja: 23.03.2021 09:56 Publikacja: 22.03.2021 17:39

W Sejmie oficjalnie i nieoficjalnie mówi się o kolejnych możliwych transferach do Porozumienia

W Sejmie oficjalnie i nieoficjalnie mówi się o kolejnych możliwych transferach do Porozumienia

Foto: JAKUB KAMIŃSKI/EAST NEWS

Rozczarowanie. Złość. Gniew. Niedowierzanie. Wściekłość. Konsternacja. Poczucie wstydu. To emocje, które od momentu publikacji wywiadu z posłanką Moniką Pawłowską wyrażają posłanki i posłowie opozycji. – Posłanka Pawłowska musiała wprowadzić w błąd Roberta Biedronia, jeśli chodzi o poglądy, które wyznaje. Mnie się to wydaje dosyć nieprzyzwoite – powiedział w podkaście „Rzeczpospolitej" jeden z liderów partii Razem Adrian Zandberg. Lider SLD Włodzimerz Czarzasty w poniedziałek rano w RMF FM stwierdził, że nie rozumie decyzji byłej koordynatorki Wiosny na Lubelszczyźnie i byłej wiceszefowej Klubu Lewicy w Sejmie. – Tak naprawdę to trzeba mieć taki polityczny mętlik w głowie – powiedział Czarzasty.

Słów krytyki – i to dość ostrych – nie szczędzą też inni politycy opozycji. – Dno – skomentował krótko jeszcze w niedzielę szef Klubu PO Cezary Tomczyk.

Bardzo szybko pojawiły się też pierwsze deklaracje o rezygnacji współpracowników i współpracowniczek posłanki Pawłowskiej. A ona sama przyznała w poniedziałek, że takiej fali hejtu się nie spodziewała.

Totalne zaskoczenie

Zarówno z naszych relacji, jak i z oficjalnych wypowiedzi polityków Lewicy wynika, że dowiedzieli się o odejściu posłanki Pawłowskiej w tym samym momencie, w którym dowiedziała się o tym opinia publiczna – czyli po publikacji wywiadu dla „Rzeczpospolitej". Zaskoczenie w całej opozycji było totalne.

Tak samo zresztą jak w Prawie i Sprawiedliwości. Większość komentarzy – zarówno oficjalnych, jak i nieoficjalnych – była po przejściu posłanki Pawłowskiej bardzo chłodna. – Konsternacja. Nie wiemy za bardzo, o co tu chodzi – mówi nam ważny polityk z Klubu PiS. Tuż po ogłoszeniu transferu w mediach społecznościowych bardzo aktywnie na ten temat wypowiadali się za to przedstawiciele skonfliktowanej z Jarosławem Gowinem grupy wokół europosła Adama Bielana. – Jakież to szczęście, że zostałem wyrzucony z „tego" Porozumienia. W naszym Porozumieniu nie było, nie ma i nie będzie miejsca dla aborcjonistów. Jest i będzie miejsce dla konserwatystów – zapraszamy! – stwierdził na Twitterze poseł Kamil Bortniczuk.

Reklama
Reklama

Kolejne transfery

Bardzo szybko po ogłoszeniu decyzji nowej posłanki Porozumienia (będzie należeć do partii, ale nie do Klubu PiS w Sejmie) zaczęły się spekulacje, czy to koniec transferów. I to we wszystkich klubach opozycyjnych, bo politycy Porozumienia nieoficjalnie i oficjalnie przyznają, że toczą się rozmowy z innymi politykami, którym podoba się styl uprawiania polityki przez Jarosława Gowina i jego formację.

Jak wynika z naszych informacji, takie rozmowy mogą toczyć się jeszcze z co najwyżej kilkoma osobami.

Porozumienie liczy też na podpisanie umowy o współpracy z ruchem Pawła Kukiza, co opóźniła choroba (Covid-19) wicepremiera Jarosława Gowina.

Atmosfera przedwyborcza?

W Sejmie politycy zadają sobie pytanie, czy ostatnie transfery oraz zaskakujące decyzje zwiastują, że w tym roku mogą być przedterminowe wybory. Ze Zjednoczonej Prawicy słyszymy jednak, że bardziej chodzi właśnie o to, że kilkuletni czas do wyborów w 2023 daje czas na zbudowanie pozycji po przejściu z jednej partii do drugiej. W przypadku przejść do Szymona Hołowni chodziło też o stworzenie politycznej reprezentacji w Sejmie przez Hołownię, który pojawił się na scenie politycznej przed wyborami prezydenckimi.

Politycy Lewicy liczą teraz, że uda się nawiązać bardziej ścisłą współpracę z posłami i posłankami Zielonych, którzy tworzą obecnie część Koalicji Obywatelskiej.

To wszystko nie zmienia jednak faktu, że atmosfera w Sejmie jest napięta, a wariant, że jesienią będą przyspieszone wybory, jest szeroko omawiany w kuluarach, nawet jeśli większość naszych rozmówców uważa, że mimo wszystko to mało prawdopodobne.

Reklama
Reklama

W Sejmie z ożywieniem jednak dyskutowane są też napięcia w ramach samej Zjednoczonej Prawicy oraz przedterminowe wybory w Rzeszowie, gdzie kandydata wystawią zarówno PiS, jak i Solidarna Polska oraz Porozumienie Jarosława Gowina. bko

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama