Prezydencki doradca mówił, że pytania do zaproponowanego przez Dudę referendum konsultacyjnego ws. zmiany ustawy zasadniczej będą zamknięte do lipca tego roku.
Uznał też, że osoby ze środowiska politycznego prezydenta przekonają się do idei referendum po uzupełnieniu pytań o "kwestie ważne dla partii rządzącej".
Gość "Jeden na jeden" chciałby, aby wśród pytań referendalnych znalazło się takie, które będzie dotyczyło suwerenności Polski.
- To znaczy, czy i w jakich warunkach polskie prawo powinno być traktowane nadrzędnie - mówił.
Kolejną ważną według niego kwestią byłoby zawarcie w referendum pytania o uprawnienia prezydenta. Według niego głowa państwa ma w systemie najwyższy poziom legitymizacji, a jednocześnie - niski poziom uprawnień. A ponieważ według badań Polacy chcą wybierać prezydenta w wyborach powszechnych, należałoby, zdaniem doradcy, "uspójnić system władzy".
Stałoby się tak, gdyby w konstytucji zapisano prawo głowy państwa do współdecydowania o obsadzaniu szefów MON, MSWiA, MSZ i stanowiska koordynatora ds. służb, jako resortów, które są powiązane z zadaniami prezydenta.
- Premier może obsadzić te stanowiska tylko po uzyskaniu wcześniejszej akceptacji prezydenta. Wtedy prezydent zyskałby instrument troski o bezpieczeństwo państwa w wymiarze krajowym - uważa Zybertowicz
Referendum będzie, zdaniem Zybertowicza, sygnałem, jaki społeczeństwo przekaże rządzącym.
- Niska frekwencja to oznaka, że zakomunikowanie wagi tych problemów nie jest wystarczające, i odpowiadanie na pytania w taki czy inny sposób - mówił prezydencki doradca.