Reklama

Łukaszenko zabiera się za kołchozy

Dziesiątki aresztów i spraw karnych to metoda władz w Mińsku na rozwiązanie problemów białoruskiego rolnictwa.
Łukaszenko zabiera się za kołchozy

Foto: 123RF

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko do rolnictwa ma szczególny sentyment. Swoją polityczną karierę rozpoczynał jako dyrektor sowchozu w rejonie szkłowskim (obwód mohylewski). W białoruskiej telewizji państwowej często można zobaczyć 63-letniego prezydenta, który sadzi ziemniaki, zbiera zboże, jeździ traktorem, ciężarówką czy kieruje ogromnymi pojazdami rolniczymi.

Z powodu swego zamiłowaniem do rolnictwa często zabiera wysokiej rangi gości zagranicznych do podmińskiego gospodarstwa należącego do administracji prezydenta zamiast do licznych pałaców czy rezydencji. To tam uczył kosić trawę francuskiego aktora Gerarda Depardieu i częstował marchewką hollywoodzkiego gwiazdora Stevena Seagala. Ten ostatni, siedząc przy pięknym jeziorku w prezydenckiej posiadłości, doszedł nawet do wniosku, że Białoruś przypomina mu Szwajcarię.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama