Dziś o opuszczeniu Nowoczesnej poinformowały Joanna Scheuring-Wielgus i Joanna Schmidt.
Scheuring-Wielgus swoją decyzję uzasadniła tym, że "ostałam zakaz wypowiadania się na temat osób niepełnosprawnych w Sejmie".
Szefowa partii Katarzyna Lubnauer zarzuciła jej, że "kłamie".
Odejście partyjnych koleżanek tłumaczyła w "Faktach po Faktach" Kamila Gasiuk-Pihowicz. Jej zdaniem, napięcie między Scheuring-Wielgus i Schmidt a resztą Nowoczesnej było widoczne od kilku miesięcy.
Wiceszefowa partii stwierdziła również, że nigdy żaden członek Nowoczesnej nigdy nie miał ograniczanego prawa do wypowiedzi. Jednak w pracach partyjnych ustawe o niepełnosprawnych prowadziła posłanka Kornelia Wróblewska, a Scheuring-Wielgus nigdy nie wyrażała nawet ochoty pilotowania tej ustawy.
Kamila Gasiuk-Pihowicz zauważyła, że w każdej partii zdarzają się napięcia i "nikogo nie da się zatrzymać na siłę".
Jest też przekonana, że wkrótce zapadnie decyzja o odejściu z Nowoczesnej jej założyciela, Ryszarda Petru.
- Jestem przekonana, że wkrótce zapewne zapadnie decyzja o odejściu Ryszarda Petru z .Nowoczesnej. Myślę że mentalnie jest on poza partią od wielu miesięcy - mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz.