Były lider Platformy Obywatelskiej uważa, że inwigilowanie z wykorzystaniem Pegasusa było procedurą powszechną i systemową. 

- Wydaje mi się, że następne dni będą przynosić nam kolejne konkretne nazwiska, telefony, hakowanie, wchodzenie na skrzynki i używanie programu Pegasus - powiedział Schetyna w rozmowie z TVN24.

Czytaj więcej

Morawiecki o inwigilacji Pegasusem: Służb na świecie jest bardzo wiele

Dodał, że osobiście sprawdza swój telefon pod kątem inwigilacji. - Wszyscy sprawdzamy telefony i możliwość ich hakowania - przekazał.

- Nie zdziwiłbym się, gdyby niektórzy politycy PiS, także premier byli hakowani i podsłuchiwani - mówił. W jego ocenie szef rządu nie ma kontroli nad służbami. - To państwo w państwie - powiedział.

- Nie było żadnego przykładu inwigilacji czy śledzenia dziennikarzy za czasów PO. Mówię to z pełną odpowiedzialnością i bardzo twardo - przekonywał Schetyna.