Tydzień temu wiceminister sportu, Łukasz Mejza, poinformował, że "w związku z bezpardonowym atakiem" zawiesił swój udział w pracach Ministerstwa Sportu i Turystyki. Mejza informował też, że wystąpił do marszałek Sejmu "o urlop z wykonywania obowiązków poselskich",

Mejza zawiesił swój udział w rządzie w związku z materiałem opublikowanym przez portal Wirtualna Polska, opisującym działalność firmy założonej przez Mejzę, wiceminister sportu zapowiedział sądową walkę w obronie swojego dobrego imienia. Firma, opisana przez wp.pl, oferowała osobom nieuleczalnie chorym i rodzicom dzieci z takimi chorobami wyjazd do Meksyku na terapię. Firma reklamowała się sloganem "Leczymy nieuleczalne".

Jednak na piątkowym posiedzeniu Sejmu Mejza się pojawił. W czterech pierwszych piątkowych głosowaniach (nad wnioskiem o przerwę, o odroczenie posiedzenia, przejście do porządku obrad i o zmianę w sposobie przeprowadzenia głosowania).

Mejza zagłosował też za przyjęciem budżetu na 2022 rok. W głosowaniu tym budżet poparło 230 posłów, w tym 225 posłów PiS, trzech posłów Kukiz'15 i dwóch posłów niezależnych - Mejza i Zbigniew Ajchler.

Paweł Kukiz, lider Kukiz'15 zapowiadał, że nie będzie głosował z PiS jeśli Mejza nie odejdzie z rządu. Kukiz deklarował, że daje PiS czas w tej sprawie do końca roku.

Czytaj więcej

Kukiz o niezaszczepionych: Jeśli ktoś chce się wieszać, może to zrobić