- Proces zmiany terminów z maja na kwiecień właśnie trwa - mówił też rzecznik rządu pytany o to, ilu osobom w wieku 60 i więcej lat zmieniono termin szczepień z majowego na kwietniowy.
- W tej chwili wiemy o tym, że w systemie informatycznym pojawił się błąd, który doprowadził do tego, że osoby powyżej 40. roku życia mogły rejestrować się na szczepienie w kwietniu. Decyzja była taka, że osoby te będą mogły rejestrować się na szczepienie w maju - mówił też rzecznik rządu pytany o zamieszanie ze szczepieniem 40-latków w ubiegłym tygodniu.
- Pan minister (Adam) Niedzielski na co dzień nie zajmuje się szczepieniami, zajmuje się przygotowaniem szpitali. Minister Niedzielski miał prawo nie wiedzieć o tym, że jakieś decyzje zostały podjęte dotyczące w systemie rejestracji na szczepienia kolejnej grupy - tak Müller skomentował fakt, że minister zdrowia nie wiedział o otwarciu rejestracji na szczepienia dla 40- i 50-latków 1 kwietnia.
- Jak będzie oficjalna rekomendacja Europejskiej Agencji Leków, to będziemy decydować na podstawie tej rekomendacji - tak z kolei rzecznik rządu odpowiedział na pytanie o wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa stosowania szczepionki AstraZeneca.
- Jeżeli chodzi o szczepionkę AstraZeneca czekamy na rekomendację Europejskiej Agencji Leków - dodał.
- Nie mam wiedzy, by w Polsce miała miejsce sytuacja wystąpienia incydentu zakrzepowo-zatorowego po szczepionce AstraZeneca - podkreślił.
A czy po 9 kwietnia może dojść do luzowania obostrzeń? - Trudno mówić o jakimś poważnym poluzowaniu, o ile jakiekolwiek poluzowania wystąpią - odparł Müller dodając, że sytuacja epidemiczna w Polsce "wciąż jest poważna".