"Z bólem serca zawiadamiamy, że senator Robert Joseph Dole zmarł dziś rano podczas snu" - poinformowała fundacja im. Elizabeth Dole dodając, że Bob Dole "służył wiernie Stanom Zjednoczonym przez 79 lat" swego życia.

W lutym Dole ujawnił, że wykryto u niego chorobę nowotworową i że rozpoczyna leczenie.

W 1996 r. Bob Dole został kandydatem Republikanów na prezydenta USA. W prawyborach pokonał m.in. senatora Phila Grahama z Teksasu, gubernatora Lamara Alexandra ze stanu Tennessee oraz Pata Buchanana, doradcę prezydentów Richarda Nixona, Geralda Forda oraz Ronalda Reagana. Kandydatem na wiceprezydenta był wówczas kongresmen z Nowego Jorku Jack Kemp.

Dole i Kemp przegrali wybory prezydenckie z ubiegającymi się o reelekcję Billem Clintonem i Alem Gore.

Robert Joseph Dole urodził się 22 lipca 1923 r. w miejscowości Russell w stanie Kansas. Walczył w II wojnie światowej. W 1945 r. podczas walk w północnych Włoszech został ciężko ranny. Za swą służbę został odznaczony Purpurowym Sercem (dwukrotnie) oraz Brązową Gwiazdą.

Karierę wojskową zakończył ze względu na odniesione rany. W 1950 r. został wybrany do stanowej Izby Reprezentantów w Kansas. Dziesięć lat później Bob Dole zwyciężył w wyborach do Izby Reprezentantów, sprawował urząd w latach 1961-69.

W 1968 r. Dole uzyskał nominację Partii Republikańskiej w wyborach do Senatu USA. Wybory wygrał, a w kolejnych latach uzyskiwał reelekcję. Złożył rezygnację 11 czerwca 1996 r., by skupić się na wyborach prezydenckich.

W Senacie przez prawie 11 lat był liderem Republikanów - ustanowił pod tym względem rekord, pobity później przez senatora Mitcha McConnella.

W 1976 r. Dole bez powodzenia ubiegał się o stanowisko wiceprezydenta u boku Geralda Forda. W styczniu 2018 r. jako ósmy senator w historii został odznaczony Złotym Medalem Kongresu, jednym z najwyższych odznaczeń państwowych w Stanach Zjednoczonych.

"Senator Bob Dole był wspaniałym człowiekiem, który wiódł niezwykłe życie w służbie Ameryce. Bardzo będzie go brakowało tym wszystkim z nas, którzy mieli przywilej go znać" - napisał były wiceprezydent USA Mike Pence, przekazując w mediach społecznościowych kondolencje bliskim Dole'a.