Wicerzecznik komentował wczorajszą konferencję szefa NBP Adama Glapińskiego, który ogłosił drugą już w tym miesiącu podwyżkę stóp procentowych, jako elementu walki z inflacją, dobiegającą 7 pkt. proc.

Fogiel zgodził się, że problem istnieje i nie jest żadną pociechą, że także inne kraje są dotknięte inflacją.

Czytaj więcej

Kowalczyk: Inflacja? Ludzie mają więcej pieniędzy, jest w porządku

Tłumaczył, że główną przyczyną jest pandemia.

- Mieliśmy pandemię, mieliśmy lockdowny, mieliśmy wybór: albo puścić wszystko na żywioł i obserwować bankructwa firm i rosnące lawinowo bezrobocie, albo rzucić duże zasoby gotówki na rynek i ratować miejsca pracy, co musiało zaowocować inflacją - mówił.

- Dokonaliśmy wyboru - to był diabelski wybór - podsumował wicerzecznik. Tłumaczył też, że rząd ma niewiele instrumentów do walki z inflacją.

Mają je natomiast Rada Polityki Pieniężnej i NBP i, jak zapewniał Fogiel, trwają prace nad "pakietem antyinflacyjnym", ale jego szczegółów nie chciał zdradzić.

Fogiel zapewnił, że Narodowy Bank Polski nie realizuje polityki rządu. Wczoraj o pełnej niezależności NBP zapewniał też prezes Glapiński.

- To, że prezes Glapiński zna tego czy innego polityka z czasów swojej wcześniejszej działalności to nie znaczy, że nie szanuje zasady niezależności banku centralnego - stwierdził wicerzecznik PiS.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ