"Sytuacja gospodarcza kraju i interes narodowy nakazuje, by wszyscy Afgańczycy używali waluty afghani" - głosi oświadczenie afgańskiego rządu.

Gospodarka Afganistanu załamuje się w związku z wstrzymaniem pomocy międzynarodowej dla kraju, po przejęciu władzy przez talibów w sierpniu tego roku. Talibowie przejęli władzę w kraju po błyskawicznej ofensywie, przeprowadzonej w czasie, gdy z kraju wycofywały się wojska amerykańskie i ich sojusznicy. 

Dotychczas wielu Afgańczyków szeroko posługiwało się na targowiskach amerykańskimi dolarami. Teraz jednak - jak poinformował rzecznik talibów, Zabihullah Mujahid, w opublikowanym w sieci oświadczeniu napisał, że "Islamski Emirat nakazuje obywatelom, sklepikarzom, handlowcom, biznesmenom i wszystkim mieszkańcom kraju, by zawierali transakcje posługując się walutą afghani i unikali wykorzystywania cudzoziemskich walut". 

Czytaj więcej

Talibowie mają listę osób LGBT do zabicia

Jak dodał Mujahid wobec osób nie stosujących się do tego zakazu będą podejmowane kroki prawne.

Po przejęciu władzy przez talibów miliardy dolarów afgańskich aktywów zostało zamrożonych przez amerykańską Rezerwę Federalną i banki w Europie. 

MFW w ubiegłym miesiącu ostrzegł, że gospodarka Afganistanu może się skurczyć w 2021 roku o 30 proc., co może sprawić, że miliony Afgańczyków popadną w skrajne ubóstwo, a kraj będzie się mierzył z bezprecedensowym kryzysem humanitarnym. Sytuacja może doprowadzić do kolejnego kryzysu imigracyjnego w Europie, do której mogą uciekać przed biedą Afgańczycy. 

Islamski Emirat nakazuje obywatelom, sklepikarzom, handlowcom, biznesmenom i wszystkim mieszkańcom kraju, by zawierali transakcje posługując się walutą afghani i unikali wykorzystywania cudzoziemskich walut

Afganistan borykał się też w tym roku ze skutkami suszy, która spustoszyła uprawy pszenicy w tym kraju i doprowadziła do wzrostu cen żywności.