W internecie trwa akcja pod hasłem "Ani jednej więcej". Kobiety zapalają w oknach znicze, by uszanować pamięć  zmarłej kobiety. W niektórych miastach już w niedzielę wychodzą na ulice, w innych – wyjdą w poniedziałek.

Wczoraj radczyni prawna Jolanta Budzowska poinformowała na Twitterze, że jest pierwsza śmiertelna ofiara decyzji Trybunału Konstytucyjnego z ubiegłego roku w sprawie zakazu aborcji .

- Pacjentka 22 tydz. (ciąży - red.), bezwodzie. Lekarze czekali na obumarcie płodu. Płód obumarł, pacjentka zmarła. Wstrząs septyczny. Piątek spędziłam w prokuraturze – napisała prawniczka.

Do sprawy odniósł się na Twitterze europoseł PO Radosław Sikorski, oznaczając przy tym Ordo Iuris, który propaguje ochronę życia od poczęcia. "Zadowoleni?" – zwrócił się do prezesa Jerzego Kwaśniewskiego.

Jest pierwsza śmiertelna ofiara decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zakazu aborcji

Wpis Budzowskiej skomentowała też była posłanka PiS i sędzia TK Krystyna Pawłowicz. "Panie Sikorski, ze śmierci dzieci zadowoleni są tylko ludzie popierający aborcję, tzn. pan, panie Sikorski" – napisała.

Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny ruszyła z akcją zapalania świeczek w geście solidarności – wobec rodziny zmarłej kobiety.

"Polskie prawo antyaborcyjne, konformizm lekarzy i lekarek doprowadziły do kolejnej śmierci. Pacjentka w 22 tygodniu ciąży trafiła do szpitala z tzw. bezwodziem. Lekarze czekali na obumarcie płodu. Czekali, aż serce płodu przestanie bić. Pacjentka zmarła na wstrząs septyczny. Chce nam się krzyczeć „nigdy więcej takich ofiar". Chce nam się zdzierać gardła w okrzyku „ani jednej więcej!" – napisała Federacja w mediach społecznościowych.

We wpisie podkreślono, że „żadna z nas nie zasługuje na bycie ofiarą tych antyaborcyjnych politycznych rozgrywek będących mamieniem kościoła i biskupów".

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

- Myślami jesteśmy z rodziną i bliskimi tej osoby. Złość, bezsilność i bezradność odbierają nam słowa. Spotkajmy się 1 listopada o godzinie 19 w różnych miejscach w Polsce i zostawmy znicz ku pamięci kobiety, która umarła, tylko dlatego, że była w ciąży. Pokażmy rodzinie tej kobiety, że o niej i o nich myślimy – apelują organizatorzy protestu.

W Warszawie protest odbędzie się się pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego, który rok temu za sprawą decyzji z 22 października 2021 doprowadził do tej sytuacji.

Kobiety z całej Polski zapalają w oknach świeczki w geście solidarności z rodziną zmarłej. Do akcji przyłączyła się m.in. posłanka Barbara Nowacka.

"Ani jednej więcej. Pamięci kobiety która zmarła, gdyż okrutne państwo polskie odmówiło jej przerwania ciąży która zagrażała jej życiu. Czekali aż płód obumrze. Zmarła też kobieta. Zmarła, bo pseudoTK, Kaczyński, fanatycy, politycy PiS i Konfederacji chcieli zmiany przepisów i do tych zmian doprowadzili. Zapalmy światło pamięci. Wyraz empatii dla bliskich. I niezgodę na tortury i zabijanie kobiet" – napisała posłanka.