Zieloni zapowiedzieli, że będą w tej sprawie konsultować się z innymi partiami politycznymi.
Kurz stoi na czele rządu Austrii od 2017 roku, od 2020 roku jego Austriacka Partia Ludowa (ÖVP) tworzy koalicję z Zielonymi.
W środę prokuratura poinformowała, że Kurz i dziewięć innych osób objęto śledztwem w związku z podejrzeniami nadużycia zaufania publicznego, korupcji i łapówkarstwa. Kurz zaprzecza tym oskarżeniom.
Prokuratura podejrzewa, że w 2016 roku, gdy Kurz ubiegał się o stanowisko lidera partii, kontrolowane przez Austriacką Partię Ludową Ministerstwo Finansów płaciło za reklamy w jednej z gazet w zamian za pozytywne publikacje o przyszłym kanclerzu.
Od tego roku Sebastian Kurz jest kanclerzem Austrii
Kurz jest również objęty śledztwem w sprawie podejrzenia o krzywoprzysięstwo w odrębnej sprawie. W niej również nie przyznaje się do winy.
Wszystkie trzy opozycyjne partie zasiadające w austriackim parlamencie domagają się ustąpienia Kurza, ale nie wszystkie domagają się rozpisania przedterminowych wyborów - zauważa Reuters.
- Osiągnęliśmy nowy poziom. Fakty muszą być ustalone. Tego oczekują Austriacy - stwierdził lider Zielonych, wicekanclerz Werner Kogler.
Kurz zapowiada, że nie ustąpi ze stanowiska.
Zdolność kanclerza do działania jest stawiana pod znakiem zapytania
- Nie możemy przejść nad tym do porządku dziennego. Zdolność kanclerza do działania jest stawiana pod znakiem zapytania w tym kontekście - powiedział Kogler, który zapowiedział, że chce się w tej sprawie spotkać z prezydentem kraju, Aleksandrem Van der Bellenem.