Przed tygodniem w urodzinowej imprezie dziennikarza Roberta Mazurka uczestniczyli prominentni politycy opozycji i obozu rządzącego - m.in. były przewodniczący PO Borys Budka, były szef MON Tomasz Siemoniak, poseł Sławomir Neumann, były minister zdrowia Łukasz Szumowski, szef KPRM Michał Dworczyk, poseł Solidarnej Polski Tadeusz Cymański, była wicepremier Jadwiga Emilewicz, poseł PiS Marek Suski, prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Budka i Siemoniak - wiceszefowie Platformy - oddali się do dyspozycji lidera PO Donalda Tuska.

Czytaj więcej

wicerzecznik PiS Radosław Fogiel
Fogiel o posłach na urodzinach Mazurka: Pracują nie tylko na sali sejmowej

W rozmowie z TVP1 reakcję w PO komentował poseł Marek Suski. 

- Sądzę, że (Donald Tusk - red.) jako znany wielbiciel haratania w gałę, picia koniaczków i palenia cygar zezłościł się, że jego tam nie zaprosili i ukarał kolegów za to, co sam lubi robić - powiedział. W ocenie posła PiS reakcja lidera PO jest "małostkowa".

- Z drugiej strony dziwię się, że zacytował ten bardzo krytyczny wobec siebie głos rozsądku teściowej, bo rzeczywiście teściowa tutaj pokazała większy rozsądek niż Donald Tusk. Skrytykowała go, mówiąc, zobacz już tylu ludzi wyrzuciłeś z Platformy - dodał.