Belka skomentował propozycję, która padłą na konwencji krajowej PO, by wpisać do konstytucji zapis, zgodnie z którym decyzja o wyjściu Polski z UE wymagałaby większości 2/3 głosów w parlamencie.

- Donald Tusk wyżej stawia interes długofalowy Polski, niż swojej partii. W interesie opozycji byłoby "grillować" PiS w sprawie ewentualnego polexitu, bo działania tej partii idą jednoznacznie w tym kierunku. Można powiedzieć, że jest to dla opozycji zła i trudna decyzja na krótką metę, ale na pewno jest w interesie Polski. PiS jest mistrzem w wytwarzaniu atmosfery kryzysu i mobilizacji elektoratu niezdecydowanego na swoją korzyść - a to imigranci, a to obrona polskiej wiary. To byłby znakomity sposób na zmobilizowanie elektoratu opozycji, ale też bardzo niebezpieczny. PiS mówi, że kocha być w UE, ale nie takiej, jaka jest obecnie. Ale jest to jedynie figura retoryczna, bo takiej UE jaką sobie wymarzyli, nigdy nie było i nigdy nie będzie - stwierdził polityk.

PiS jest mistrzem w wytwarzaniu atmosfery zagrożenia i kryzysu

Marke Belka, eurodeputowany, były premier i minister finansów

Były minister finansów odniósł się również do śmierci trójki uchodźców na polskiej granicy z Białorusią.

- Pełna odpowiedzialność spada na Aleksandra Łukaszenkę. Natomiast przypadkowo staliśmy się wspólnikami w tej zbrodni. Można było pomóc tym ludziom, przy minimum empatii. Wiemy, że granica jest nieszczelna. I tak przyjmujemy na nasze terytorium znacznie więcej uchodźców - Polska by się nie zawaliła - przekonywał europoseł.

Czytaj więcej

Andrzej Dera: Rzeka Bug będzie drogą śmierci