Premier Erna Solberg i jej Norweska Partia Konserwatywna przegrała w wyborach co oznacza, że po ośmiu latach Solberg przestanie pełnić funkcję premiera.
Nowym szefem rządu ma zostać lider norweskiej Partii Pracy, Jonas Gahr Stoere.
Centralnym zagadnieniem w czasie kampanii wyborczej był status Norwegii jako czołowego obecnie producenta ropy naftowej i gazu w świecie odchodzącym od paliw kopalnych.
Aby utworzyć rząd Stoere będzie musiał przekonać centrolewicowe partie do kompromisu w kwestii tempa transformacji energetycznej oraz relacji Norwegii z UE.
- Jako największa partia zagwarantujemy, że Norwegia będzie miała nowy rząd i obierze nowy kierunek - ogłosił Stoere przemawiając do członków partii.
Na tyle mandatów w nowym parlamencie będą mogły liczyć norweskie partie centrolewicowe
- W nadchodzących dniach zaproszę liderów wszystkich partii, którzy chcą zmiany - dodał. Stoere ma rozpocząć rozmowy z Partią Centrum i lewicową Sosialistisk Venstreparti.
Po przeliczeniu 97,5 proc. oddanych w wyborach Partia Pracy i cztery mniejsze partie centrolewicowe mają szansę na ok. 100 miejsc w 169-osobowym parlamencie. W poprzednim parlamencie centrolewica miała 81 miejsc, do większości potrzeba 85 mandatów.
Czytaj więcej
Premier Norwegii Erna Solberg podczas oficjalnej wizycie na Słowacji zrobiła sobie przerwę, żeby łapać pokemony na starówce w Bratysławie - informu...
Partia Pracy, Partia Centrum i Sosialistisk Venstreparti zdobędą prawdopodobnie łącznie 89 mandatów - co pozwoli uniknąć liderowi Partii Pracy zaproszenia do koalicji marksistowskiej partii Rødt (Czerwoni) i Zielonych, którzy opowiadają się za radykalnym odejściem od wydobycia ropy.
Stoere zapowiada, że jego rząd skupi się na zmniejszeniu emisji CO2 zgodnie z tzw. porozumieniem paryskim z 2015 roku.
Lider Partii Pracy zapowiada też obniżenie podatków osobom o niskich i średnich dochodach i podniesienie podatków najbogatszym.