Biden w opublikowanym na Twitterze nagraniu uczcił pamięć osób, które zginęły 20 lat temu, tysięcy rannych i pracowników służb, którzy oddali swoje życie, by nieść pomoc poszkodowanym.

Przyznał również, że "ciemne siły ludzkiej natury - strach, gniew, niechęć i przemoc wobec muzułmańskich Amerykanów, prawdziwych i wiernych wyznawców pokojowej religii, nagięły, ale nie złamały, amerykańskiej jedności".

- Jedność nie oznacza, że musimy wierzyć w to samo. Musimy mieć fundamentalny szacunek i wiarę w siebie nawzajem, a także w ten naród - mówił Biden.

Czytaj więcej

11 września 2001 r. strażacy u podnóża tego, co rano było World Trade Center
20. rocznica zamachów 11 września. Stany Zjednoczone w cieniu zwalonych wież

Biały Dom opublikował nagranie w przeddzień 20. rocznicy, którą Biden uczci odwiedzając wszystkie trzy miejsca, które zostały zaatakowane. W sobotę Biden i pierwsza dama Jill Biden odwiedzą Nowy Jork, gdzie dwa samoloty zniszczyły World Trade Center i zginęło 2753 osób, Pentagon w Arlington w Wirginii, gdzie rozbił się trzeci samolot oraz Shanksville w Pensylwanii, gdzie pasażerowie strącili czwarty samolot, który prawdopodobnie zmierzał w kierunku Kapitolu lub Białego Domu.

Apel prezydenta o jedność pojawia się w czasie, gdy podziały polityczne, dotyczące pandemii COVID-19, obowiązku szczepień, prawa o aborcji, dzielą cały kraj.

Zbrodnie nienawiści wobec Arabów, muzułmanów i innych osób postrzeganych jako Arabowie lub muzułmanie nasiliły się po atakach z 11 września 2001 r. i choć w ostatnich latach spadły, liczby te nigdy nie powróciły do poziomu sprzed ataków - wynika z danych FBI.