Komisja Europejska wystąpiła z wnioskiem do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie na Polskę kar finansowych za niewykonanie wyroku TSUE z 14 lipca, który zobowiązywał Polskę do zawieszenia działania Izby Dyscyplinarnej SN w ramach tzw. środka tymczasowego. Jednocześnie KE chce żeby Polska zapłaciła za niewykonanie ostatecznego orzeczenia nakazującego likwidację Izby Dyscyplinarnej w obecnie formie, wydanego przez TSUE 15 lipca. W tym wypadku na razie wysłała list do Polski z żądaniem wykonania tego wyroku.

Czytaj więcej

Ursula von der Leyen
KE zwraca się do TSUE o nałożenie kar na Polskę

"Koniec rumakowania" - napisał na Twitterze prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, który zaapelował jednocześnie o likwidację Izby Dyscyplinarnej SN. "I zacznijcie wreszcie przestrzegać prawa" - dodał.

Z kolei lider Polski 2050, Szymon Hołownia zwrócił uwagę, że to kolejna sytuacja, w której działanie PiS, które może się wiązać z marnowaniem "miliardów złotych przez polityczne kaprysy". "Oni nas kosztują za dużo" - ocenił odnosząc się do partii rządzącej.

Były wicepremier Janusz Piechociński pytał z kolei czy to posłowie PiS "z własnych dochodów" powinni płacić dzienne kary do UE za naruszenie prawa.

"Jesteście w czarnej..." - tak z kolei całą sytuację skomentował europoseł Lewicy, Robert Biedroń. Jak dodał "orzeczeń TSUE nie da się 'nie opublikować'" - co było nawiązaniem do niepublikowania przez rząd Beaty Szydło wyroków TK w czasach, gdy Trybunałem kierował prof. Andrzej Rzepliński.

Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły

"Dziś miliony, a jutro być może miliardy" - tak o możliwych finansowych skutkach rządów PiS napisał z kolei europoseł KO Andrzej Halicki.