Premier Morawiecki wziął udział w odprawie z udział dowództwa Straży Granicznej w placówce SG w Kuźnicy. 

- Sytuacja, z która się mierzymy, jest bez precedensu. Reżim Łukaszenki wybrał granicę polsko-białoruską do dokonania prowokacji. Polega ona na popychaniu w stronę polskiej granicy Irakijczyków. Mają oni stanowić instrument w polityce zagranicznej Łukaszenki. To próba wywołała wielkiego, europejskiej kryzysu migracyjnego. Polska stawia tamę tego typu prowokacjom - powiedział szef rządu.

Czytaj także: Bp Zadarko o uchodźcach: nie wyobrażam sobie zagrożenia ze strony ludzi, którzy uciekają przed śmiercią

- Reżim Łukaszenki wybrał niewłaściwą granicę, bo granica Polski jest i będzie dobrze strzeżona. Dla nas bezpieczeństwo jest priorytetem. Wszystko po to, aby Polacy mieli spokój. Chcę podziękować wszystkim funkcjonariuszom straży granicznej i żołnierzom - dodał.

Premier powiedział, że obecnie na miejsce wysłano 1500 żołnierzy, a za kilka dni liczba ta wzrośnie do 2000. - Musimy być gotowi na wszelkie prowokacje, na działania niestandardowe. Zrobimy wszystko, aby Polska była krajem bezpiecznym - mówił.

W ciągu ostatnich 24 godzin polska granicę usiłowało przekroczyć od strony Białorusi 126 osób. 31 osób zostało zatrzymanych, pozostałe zawróciły na Białoruś.

Od początku sierpnia natomiast nielegalnie próbowało przekroczyć granicę prawie 2800 osób. Zatrzymano 900.

Statystyki obejmują tylko tych migrantów, których zatrzymała Straż Graniczna lub uniemożliwiła im wejście na teren RP.