Jedna z posłanek opozycyjnego ugrupowania „Mam Honor”, wdała się w słowną potyczkę z premierem, zwracając uwagę na liczbę towarzyszących Paszynianowi strażników. Zaczęła też krytykować go za niektóre poczynania. Reagując na jej krzyki, przewodniczący parlamentu Alen Simonjan wyłączył jej mikrofon, wykluczył z posiedzenia i zażądał, by opuściła salę obrad.

Kiedy Anna Mkrtchan odmówiła, strażnicy próbowali wyrzucić ją z sali, ale deputowani bloków „Armenia” i „Mam honor” otoczyli posłankę, nie pozwalając strażnikom zbliżyć się do niej. W ruch poszły między innymi krzesła. Jednocześnie posłowie opozycji oskarżyli Paszyniana o zdradę interesów Armenii.

Gdy sytuacja w miarę się uspokoiła, Tigran Abrahamjan, kolejny poseł frakcji „Mam Honor”, zapytał premiera, czy istnieje groźba utraty na rzecz Azerbejdżanu „kolejnych terytoriów Armenii i Karabachu”. W sali obrad dponownie zawrzało.

Przewodniczący parlamentu przeprosił premiera, ogłosił 20-minutową przerwę, a transmisja z obrad została przerwana.

2 sierpnia, po przedterminowych wyborów, Paszynian ponownie stanął na czele rządu. Dekret w tej sprawie podpisał prezydent Armen Sarkisjan. Na 107 deputowanych nowej kadencji, 71 reprezentuje rządzącą partię „Porozumienie Obywatelska” Nikola Paszyniana, 29 - opozycyjny blok „Armenia”, a siedmiu - „Mam honor”.