Trzeci samolot z osobami ewakuowanymi z Kabulu wylądował na lotnisku Okęcie w Warszawie. "Wojsko Polskie od kilku miesięcy pomaga w wyjeździe z Afganistanu osobom, które współpracowały z PKW i polską dyplomacją" - napisał w mediach społecznościowych minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, informując o przylocie.

Ile osób współpracujących z Polskim Kontyngentem Wojskowym czy z NATO ewakuowano w sumie do Polski? - Nie jestem w stanie podać dokładnej liczby - powiedział w Polskim Radiu 24 szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch.

Czytaj także:
Afganistan. Prezydencki minister: Ewakuujemy kogo się da

- Zwracam uwagę, że główną trasą, którą ci współpracownicy, Afgańczycy, którzy pracowali z nami czy z Sojuszem Północnoatlantyckim, czy z naszymi partnerami z Sojuszu (są transportowani - red.) jest oczywiście Uzbekistan, ale też część trafia do nas przez Turcję - zaznaczył.

- Nie jestem w stanie teraz podać dokładnej liczby, ona będzie - mam nadzieję - rosła, przynajmniej dopóki to lotnisko (w Kabulu - red.) będzie dostępne i z tego lotniska będą startowały samoloty - mówił Soloch.

Przyznał, że Afgańczykom, którzy chcą opuścić kraj, coraz trudniej jest przedostać się na teren lotniska w stolicy Afganistanu. - Są takie filtry w postaci checkpointów robionych przez talibów. Samo lotnisko jest osłaniane przez żołnierzy amerykańskich i tureckich, są tam też nasi żołnierze, nie z misją bojową, tylko z taką wspierającą - przekazał.

Szef BBN podał, że z Afganistanu wciąż próbują się wydostać tłumy osób, a strona polska jest w kontakcie z pewną grupą osób, które mają zgody na ewakuację.

Czytaj także:
Sikorski o Afganistanie: Emigrują lekarze, adwokaci

Na uwagę, że to ciekawe czasy, gdy "cywilizowany świat" rozpoczął negocjacje z talibami, szef BBN odparł: - To prawda, taką mamy dramatyczną sytuację.

Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły

- Nie możemy uciec od stwierdzenia, że to, co się stało w Afganistanie to jest w oczywisty sposób klęska i w związku z tym mamy taką sytuację, jaką mamy - powiedział Paweł Soloch.