Porozumienie wychodzi ze Zjednoczonej Prawicy na poziomie rządu, a jak rozwiąże się sprawa w samorządach?

Koniec Zjednoczonej Prawicy został ogłoszony decyzją PiS we wtorek i to doprowadziło do usunięcia Porozumienia z obozu rządowego. Jeżeli chodzi o samorządy, to tu decyzje są jeszcze przed nami. Nie jest tak, że rozwiązanie koalicji na szczeblu parlamentarno-rządowym automatycznie pociąga za sobą takie same skutki w samorządach.

Pana polityczny plan na teraz?

Będę robić to samo co przez ostatnie dziesięć miesięcy, jako minister odpowiedzialny za gospodarkę. To znaczy będę troszczyć się o polską gospodarkę, zwłaszcza w kontekście Polskiego Ładu, w którym są rozwiązania sprzeczne z tym co obecnie deklarują politycy PiS. PiS zapowiedziało drastyczną podwyżkę podatków – właśnie w tej sprawie prowadziłem przez miesiące stałe konsultacje ze środowiskami pracodawców i pracowników. Te podatki nie mogą wejść w życie w takim kształcie, bo będzie to wielki cios w polską gospodarkę i zamożność polskiego społeczeństwa.

Nowe rozwiązania są korzystne dla najmniej zarabiających.

Ta zmiana pozornie daje niewielkie korzyści dużej liczbie Polaków. Wiąże się to z jednak z drastycznymi podwyżkami podatków dla przedsiębiorców czy dużej część klasy średniej. Co ma zrobić pracodawca, któremu podatki nagle rosną o 50 proc. – może zamknąć firmę albo podnieść ceny, by uratować swoją działalność i miejsca pracy. Sądzę, że konsekwencją tych złych rozwiązań podatkowych będzie drożyzna, która najbardziej uderzy w najbiedniejszą część społeczeństwa – tak kończą się socjalistyczne eksperymenty. Niestety, w sektorze gospodarczym PiS realizuje dzisiaj program radykalnie socjalistyczny.

Jest pan pewny, że wszyscy politycy Porozumienia wyjdą z Klubu PiS?

Partia podjęła decyzję, a teraz w swoich sumieniach decyzje będą podejmować poszczególne osoby. Kiedyś odszedłem z PO w sytuacji, kiedy miała premiera, prezydenta, 16 marszałków województw i znakomite szanse na reelekcję – wiem, jak trudno opuścić obóz rządowy. Niektórzy będą mieli skrupuły moralne i wątpliwości ideowe, a niektórzy będą kierowali się poczuciem strachu przed utratą stanowiska.

Z rządu Zjednoczonej Prawicy już raz pan wyszedł, by zaraz wrócić. Teraz też możliwy jest powrót?

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Wtedy była zupełnie inna sytuacja, bo sam podałem się do dymisji, a Porozumienie zostało w koalicji rządowej. W tej chwili zostaliśmy z tej koalicji brutalnie wyrzuceni, na skutek naszej wierności programowi Zjednoczonej Prawicy, któremu sprzeniewierza się dzisiaj PiS. W programach przedwyborczych była mowa o obniżaniu podatków, wzmacnianiu samorządów i zapewnieniu pluralizmu mediom. Wszystkie ostatnie działania idą w stronę dokładnie przeciwną. W tej sytuacji trudno mi sobie wyobrazić powrót do Zjednoczonej Prawicy – ten twór przeszedł do historii.

Będzie pan współpracował z Polską 2050 albo PSL?

Będę współuczestniczył w tworzeniu nowego obozu centroprawicy. Uważam, że obóz pomiędzy PiS a PO jest potrzebny Polsce. Taki obóz polityczny będzie łączył przywiązanie do tradycyjnych i chrześcijańskich wartości z naciskiem na niskie podatki i prywatną przedsiębiorczość. Z Koalicją Polską i PSL łączy nas dużo i taka współpraca jest jak najbardziej naturalna.

Będziecie popierać ustawy PiS?

Oczywiście, że tak, tym bardziej że wiele z nich jest przygotowanych przez Porozumienie. Każdy projekt będziemy oceniać indywidualnie i na pewno nie będziemy się kierować zasadą – im gorzej, tym lepiej. Na pewno nie będziemy totalną opozycją, dobre projekty mogą liczyć na głosy Porozumienia.

— współpraca Karol Ikonowicz