- Proszę wyjść tutaj, przecież to jest oczywiste, że Polska należy do Unii Europejskiej. Cóż w tym dziwnego - zareagowała marszałek Witek. W sobotę w Lesznie Elżbieta Witek promowała nowy program rządu PiS - Polski Ład.

Do miasta przyjechali także minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg oraz podsekretarz stanu Jan Dziedziczak i poseł Tomasz Ławniczak. Obecny był wiceprezydent Leszna Piotr Jóźwiak.

 

Marszałek Witek: Zmęczyły się ręce?

Na otwarte spotkanie z mieszkańcami przyszli nie tylko zwolennicy partii rządzącej. Pojawiły się też flagi Unii Europejskiej.

Gdy marszałek Sejmu opowiadała o podwyższeniu kwoty wolnej od podatku, która zgodnie z zapowiedziami ma wzrosnąć do 30 tys. zł, to nagle zza jej pleców wyłoniło się dwóch mężczyzn, którzy rozwinęli flagę Unii Europejskiej.

W pewnym momencie Elżbieta Witek odwróciła się i powiedziała: – Rozumiem, że coś się za mną dzieje... Oczywiście! No proszę wyjść tutaj, no przecież to jest oczywiste, że Polska należy do Unii Europejskiej i co w tym dziwnego? – zapytała.

Dodała, że jakby była flaga biało-czerwona, to by było super. Mężczyźni podeszli do Witek i chwilę z nią rozmawiali. Potem marszałek Sejmu udzieliła głosu jednemu z nich.

Na nagraniu, które można znaleźć w internecie nie słychać, co jeden z nich powiedział do marszałek, ale Elżbieta Witek odpowiedziała:

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

– Ja się też nie wstydzę, głosowałam za tym, zabiegaliśmy o to, żeby być w Unii Europejskiej i bardzo się z tego cieszymy. Dlatego zabiegaliśmy o te środki, 770 miliardów, które jak pan wie, opozycja próbowała nam zablokować, ale udało się.

Później marszałek Sejmu pozwoliła jednemu z mężczyzn wypowiedzieć się do mikrofonu, ten mówił, że wcale się nie chowali: – My jesteśmy Unią Europejską, my jesteśmy Unią Leszno.

– Unia Leszno... Nie rozumiem... To jest klub sportowy Unia Leszno? – dopytywała marszałek Sejmu, po czym dostała potwierdzenie. – Cóż w tym dziwnego proszę państwa, no gratuluję klubowi Unia Leszno, a jeśli ma sukcesy to gratuluję tym bardziej – odpowiedziała Witek.

Panowie wtedy zaczęli składać flagę, a marszałek zapytała: - Zmęczyły się ręce? Nie ma co... - dodała marszałek.

 

A tydzień temu: Bierzecie od tego rządu

To kolejny incydent z udziałem marszałek Sejmu. Tydzień temu podczas podobnego spotkania, tym razem z mieszkańcami Otynia na Dolnym Śląsku, grupa jego uczestników zakłócała słowa Witek.

– Warto by się było unieść honorem i od tego "wrednego" rządu PiS-u tego nie brać. A bierzecie, bierzecie. Bez żadnych skrupułów bierzecie i narzekacie – powiedziała wówczas marszałek Sejmu.

Dodała, że „to jest mało honorowe, bo jakbym się nie zgadzała z decyzjami rządu, to nigdy od takiego rządu nic bym nie wzięła".

Słowa Witek wywołały burzę wśród polityków opozycji, a sama marszałek musiała się potem z nich tłumaczyć. - Prezentując Polski Ład, jeździmy po całej Polsce i spotykamy się z niebywałą wręcz agresją. Ta agresja rozpoczęła się od momentu powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki, inaczej mówiąc: wróciło stare - stwierdziła w poniedziałek Elżbieta Witek w radiowej Jedynce.