Budowa pomnika gen. Ścibora-Rylskiego to wspólna inicjatywa Fundacji Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego i Związku Powstańców Warszawskich.

Pomnik ma stanąć w Parku im. Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, w alei Ks. Stanka na warszawskim Powiślu.

"Zbyt wiele kwiatów może pod tym pomnikiem nie być.." - skomentowała na Twitterze posłanka.

Wpis Krystyny Pawłowicz spotkał się z ostrą reakcją internautów.

Sami inicjatorzy powstania pomnika również odpowiedzieli na słowa posłanki. "Zapewniamy szanowną Panią poseł, że my, Powstańcy Warszawscy i mieszkańcy Warszawy, nie tylko pomnik wybudujemy, ale również będziemy o niego dbać - póki żyjemy" - napisali.

Dziś inicjatywę budowy pomnika poparło Warszawskie Forum Samorządowe, które w przesłanym mediom komunikacie napisało, że "Generał jak mało kto zasługuje na godne upamiętnienie, wbrew skandalicznym wpisom poseł Krystyny Pawłowicz".

Była to jedna z najgrzeczniejszych odpowiedzi, bo na Krystynę Pawłowicz posypał się grad słów krytyki, nie zawsze cenzuralnych.

"Po co ten komentarz? W język się Pani czasem ugryźć nie może?" - spytał dziennikarz i publicysta Marcin Makowski.

"Milczenie jestem złotem. Szkoda, że pani profesor tego rozumie" - napisał inny internauta.

"Byli ludzie, którym społeczeństwo chce stawiać pomniki. O Pani szybko zapomną, lub pozostanie tylko śmiech" - pisze kolejny.

"Mam nadzieję, że dzięki temu poczuła się Pani lepszym człowiekiem. Dobre samopoczucie przed weekendem jest bardzo ważne" - kpi następny.

"Pani Poseł, są chwile gdy jestem w stanie uwierzyć, że nienawidzi Pani swoich oponentów i uważa, że tylko ci, którzy są za PiS mają prawo głosu. Zastanawiam się tylko nad jednym - dlaczego? Co powoduje, że pozostali zasługują w Pani oczach na pogardę?" - brzmi jedno z pytań.